Gadżety z naszej wyprawki, które w 100% sprawdziły się u nas i które polecamy z czystym sumieniem

4

Minął rok, odkąd moje życie dzielę nie z dwoma, a z trzema facetami. Stefan w połowie grudnia skończył roczek, co uważam za dobry moment na pewne podsumowania…dotyczące na przykład wyprawki dla dziecka. 

Na pierwszy rzut niech idą rzeczy, o które najczęściej pytacie. Czyli gadżety dla dzieci, to co faktycznie przydało się w tych pierwszych miesiącach życia z małym dzieckiem. Pamiętacie moje wpisy wyprawkowe (KLIK)?  Pokazałam Wam w nich moje wybory. Pisałam Wam również, że nie lubię wydawać pieniędzy na niepotrzebne przedmioty w wyprawce dla dziecka, czyli takie których użyję góra kilka razy albo wcale. Rynek dziecięcy mogę porównać do studni,która nie ma dna. Co rusz pojawiają się nowe firmy, z coraz to inteligentniejszymi rozwiązaniami dla naszych maluszków. Nie sposób wszystkiego wypróbować, bo po pierwsze musielibyśmy zarabiać fortunę, a po drugie zabrakłoby nam czasu na przetestowanie tego wszystkiego.

Moja przyjaciółka jest obecnie w ciąży, kompletując wyprawkę dla dziecka co jakiś czas pyta mnie co powinna, a czego wręcz nie powinna kupować. Pisząc ten artykuł dostałam od niej SMS-a o treści „Kochana, a które chusteczki mokre będą najlepsze dla Matyldy?”

Mokre chusteczki w wyprawce dla dziecka

No więc odpowiadając na pytanie mojej przyjaciółki- ja polecam chusteczki WaterWipes – kupuję je albo w Tu (klik) albo Tu (klik) oraz Tami (klik) dostępne wyłącznie w Rossie. Wiele firm, tych które mają duże budżety na reklamę sprzedają nam coś, co nie do końca jest fair w stosunku do naszych dzieci. Wciskają nam produkty zawierające w składzie całą tablicę Mendelejewa. Serio tym mamy wycierać pupcię naszych dzieci? Chcecie się dowiedzieć, jak sprawdzam jakość mokrych chusteczek dla maluszków? Wycieram nimi swoje dłonie. I wiecie co się dzieje? Niektóre z nich pozostawiają na nich coś w rodzaju niewidocznego filmu, który zasycha zamykając pory naszej skóry. To samo dzieje się, gdy smarujemy pupcię naszych pociech. Taki niewidoczny film sprawia, że skóra nie oddycha, w związku z czym zaczynają pojawiać się na niej odparzenia. Pamiętajcie, że chusteczki powinny być rozwiązaniem wtedy, gdy nie możemy użyć wody z mydłem i wacika (np. w czasie podróży, spacerów, zakupów).

Gniazdko dla niemowlaka

Ten gadżet stał się bardzo popularny, kiedy byłam w ciąży ze Stefkiem. Jak tylko zobaczyłam go na jednych z targów dziecięcych wiedziałam, że muszę go mieć. Dlaczego? Bo według mnie daje poczucie bezpieczeństwa, gdy mama nie patrzy. Gniazdo wędrowało za mną po całym mieszkaniu, kiedy Stefan nie spał, a ja musiałam się wykąpać lądowało z młodym w łazience. Gdy musiałam obrać warzywa na zupę, leżało przy mojej nodze z młodym. Gdy musiałam pracować, kładłam go ze Stefkiem na stole. Ten gadżet ma naprawdę sporo zastosowań. Jest bezpieczne dla maluszków. Może z nami wszędzie jeździć w pierwszych miesiącach, bo tak naprawdę zajmuje niewiele miejsca. Dziewczyny ze Sleepee (klik) wyszły naprzód oczekiwaniom rodziców i stworzyły gniazdko maxi, dzięki czemu można używać je dłużej niż 4 miesiące (tyle my używaliśmy naszego gniazdka standard). 

Chusta elastyczna Quaranta Settimane

Ktoś, kto nigdy nie spróbował chusty (klik) ten nie wie, co traci. Bo zarówno chusta jak i ergonomiczne nosidło to chyba najlepszy wynalazek dla rodziców. Stefan od samego początku bardzo mało spał, potrzebował bliskości i tulenia, którego ja nie byłam w stanie dać mu przez cały dzień. Obowiązki domowe i drugie dziecko też mnie potrzebowały. I wtedy z pomocą przyszła chusta elastyczna od Quarantesettimane. Motanie w nią to sama przyjemność. Najpierw mota się chustę, a potem wkłada się w nią dziecko, jak w nosidło. Chusta daje dziecku poczucie bezpieczeństwa i bliskości, a mamie dwie wolne ręce. Nosisz dziecko w chuście, które jest spokojne jak baranek i dodatkowo gotujesz obiad. Ten kto wymyślił ten gadżet powinien dostać nagrodę! Jeśli zastanawiasz się, czy warto zainwestować w coś takiego, to już tego nie rob, tylko pędź do pracy. 

 

Nosidło TULA

Leżąc kilka miesięcy temu ze Stefkiem w szpitalu pewien lekarz pochwalił mnie za używanie nosidła. Powiedział, że taka bliska więź i tulenie dziecka ma zbawienna moc. Leczy, dodaje pewności i poczucia bezpieczeństwa. Dla potwierdzenia przywołuje moja słowa ze wpisu o tuleniu (klik). Tula sprawdziła się doskonale od 6 miesiąca życia Stefka, poniekąd zastąpiła elastyczna chustę. Moj wybór padł na Tulą Free to Grow (klik), która można używać od urodzenia (tak jest napisane w opisie tego gadżetu). Jednak polecam używać jej dopiero od 6 miesiąca, kiedy dziecko zaczyna siadać. Różnica pomiędzy nosidłem a chusta polega na tym, że w chuście dziecko może przyjmować różne pozycje, dlatego na samym początku wybierajmy chusty. Pamiętajcie, że nosidła możecie używać nawet do 3 lat, w związku z czym to wydatek nie na kilka miesięcy, ale lat. 

 

Śpiworek do spania 

Przydatne szczególnie przy ruchliwych dzieciach, które non stop się rozkopują, zmieniają pozycje w łóżeczku i śpią niespokojnie. Przy Stefanie, który w nocy tańczy, a nie śpi śpiworek od Jollein (klik) sprawdził się genialnie. Dawał pewność, że kiedy ja śpię dziecku jest ciepło. Dodatkowo tego typu śpiworki dają uczucie otulenia, w związku z czym uspokajają i wyciszają maluszka.

 

Chusta bambusowa

Mogą być kocykiem, ręcznikiem, prześcieradłem, otulaczem, ochroną na wózek od słońca. Zastosowań ma wiele, dlatego powinna znaleźć się w każdej wyprawce. Bambus to materiał, który oddycha, w lecie chłodzi, na basenie chłonie wodę, w zimie daje poczucie ciepła. Uniwersalność tego gadżetu jest najlepszym potwierdzeniem na to, że nie można przejść obojętnie obok niego (klik). 

Żyrafka Sophie

Kiedyś zdystansowana do gryzaków powyżej 50 zł, dzisiaj zszokowana, że mogłam tak myśleć. Nie wiem co jest z żyrafą Sophie, ale dzieci ją uwielbiają. Mój Stefan do tej pory za nią szaleje, to chyba jedyna zabawka, które jeszcze mu się nie znudziła…Jest absolutnie warta swojej ceny, bo pozwala przetrwać te najgorsze chwile przy wyrzynaniu się pierwszych zębów naszej pociechy. 

 

Fotelik samochodowy Klippan Kiss 2 Plus 

Bezpieczeństwo dziecka to podstawa myślenia każdego rodzica. Dlatego w wyprawce maluszka nie może zabraknąć bezpiecznego fotelika do samochodu. Najlepsze są te montowane tyłem do kierunku jazdy. Pisałam Wam o tym tutaj. Kiedy urodził się Stefan musieliśmy kupić nowy fotelik samochodowy, bo ten po jego starszym bracie się przeterminował. Musicie wiedzieć, że foteliki samochodowe, tak samo jak żywność mają datę przydatności. Proszę, zwracajcie na to uwagę przy kompletowaniu wyprawki. Fotelik Klippan Kiss 2 plus, który wybraliśmy dla Stefanka to uniwersalny fotelik 0-18 kg, który chyba jako jedyny rzeczywiście nadaje się dla noworodka. Klippan KISS 2 Plus (klik) to fotelik, który rośnie z dzieckiem, dzięki systemowi zmiany położenia i jako jedyny w swojej kategorii wagowej (0-18kg) może być używany od narodzin do 3,5 – 4 lat. Tak naprawdę to, przez jaki czas będzie używany zależy od czynników indywidualnych, bo przecież każdy maluch rośnie swoim tempem. Granicznym wskaźnikiem jest waga 18 kg lub wyrośnięcie wzrostem (ok. 110 – 115 cm w zależności od proporcji dziecka).

 

Torba do wózka Lassig

Torba do wózka musi być pojemna, funkcjonalna i ładna. Te trzy walory spełnia torba Lassig (klik), którą jestem zachwycona! Jest w moim ulubionym kolorze, wykonana z poliestru, pochodzącego w 100% z recyklingu, który nie zawiera szkodliwych substancji, tj. żadnego PVC, ftalanów, niklu czy kadmu. W jej środku znajduje się wiele przegródek i kieszonek, dedykowanych ubraniu na zmianę, kocykowi, pieluchom, butelkom, smoczkom, słoiczkom i chusteczkom. Od zewnątrz z każdej strony są dodatkowe kieszonki zamykane na suwak na rzeczy potrzebne „w tej chwili”.  Do torby dołączone są ramiączka w trzech różnych długościach i kolorach (materiałowe i skórzane) oraz dwa uchwyty z rzepami do mocowania torby na ramie wózka. Nawet mój mąż polubił naszą torbę do wózka, żebyście widziały, jak paradował z nią na ramieniu włoskimi uliczkami. 🙂

 

Kura La Millou

Poduszka do karmienia, do przytulania, do spania i do wygłupiania. Służy nie tylko dzieciom, ale i ich rodzicom. Uwielbiam się do niej przytulać, a Stefan czochrać ją za grzebień. Dzięki odpowiedniemu wypełnieniu jest niesamowicie sprężysta i idealnie dopasowuje się kształtem do naszych potrzeb. Polecamy bardzo!

Butelka First Choice NUK

Butelka NUK First Choice posiada ergonomiczny kształt i anatomiczny kształt smoczka. Ja daję jej duży plus za to, że nie zwęża się ku górze jak wszystkie inne butelki, w związku z czym można ją myć gąbeczką do mycia naczyń, a nie specjalną szczotką do butelek. Do tego jest bardzo wytrzymała i bardzo ładna. Polecam zapoznać się z pełną ofertą marki NUK, bo mają przepiękne gadżety dla dzieci i to bardzo dobrej jakości (klik).

 

Ciekawa jestem, które z Waszych wyprawkowych gadżetów sprawdziły się u Was. Piszcie w komentarzach.

Pełna lista wyprawkowa do pobrania i wydrukowania ==> KLIK

Ściskam, Wasza K.

Jeżeli spodobał Ci się ten post, udostępnij go w swoich kanałach social media. Wystarczy, że klikniesz któryś w poniższych ikonek

↓↓↓

=============================

Jeśli chcesz być z nami w ciągłym kontakcie, zachęcam do:

→ Polub nasz profil na Facebooku lub profil na Bloglovin. Dzięki temu będziesz na bieżąco z nowościami na blogu.

→ Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tu sporo zdjęć z codziennego życia, których zazwyczaj nie publikuję na blogu

Share.

About Author

Mama trzyletniego Aleksandra, zakochana w macierzyństwie, modzie i swojej pracy :)

  • Edyta7

    odnośnie Żyrafki, czy jest ona miękka z piszczałką czy twarda ?

  • U nas też sprawdziło się nosidło Tula 🙂

    • To najlepszy gadżet, jaki wymyślono. Serio.