Pomysły na najfajniejsze i wartościowe śniadania dla dzieci. W całym internecie lepszych nie znajdziecie.

21
Rate this post

Gdyby kiedykolwiek ktoś zadał Wam pytanie, co jest najlepszym przyjacielem każdego rodzica, co byście odpowiedzieli? Drugi rodzic, własne dziecko, najbardziej wypasione auto czy może coś jeszcze innego?

Zdecydowanie najlepszym przyjacielem każdego rodzica jest….podstęp! Przekonałam się o tym nie raz. Nie zliczę, ile razy ratował mnie z podbramkowych sytuacji. Moja kreatywność była zbawiennym rozwiązaniem, kiedy Olek ryczał w niebogłosy w sklepie, bo zobaczył ,,Supej auto”, kiedy nie chciał wyłazić z basenu, albo kiedy trzeba było wciskać w niego warzywa. Podstęp pomaga wtedy, gdy zawodzą inne metody. Ja korzystam z niego dosyć często i muszę powiedzieć, że działa znakomicie. Czy czuje się przez to źle? Absolutnie nie i myślę, że moje dzieci również.

 

Kiedy mój pięciolatek odmówił jedzenia kanapek na śniadanie, bo jak twierdził „parówki są smaczniejsze” postanowiłam uciec się do podstępu. Chciałam, aby jego śniadania zawierały pieczywo i były pełnowartościowe. Wymyśliłam wtedy, że spróbuję zachęcić go do jedzenia kanapek, które są zabawne i kolorowe a dodatkowo pełne witamin i błonnika. Powiem Wam, że nawet największy niejadek skusiłby się na nie!

 

W naszym domu staramy się jeść już od ponad roku własnoręcznie wypiekany chleb i bułki. Jestem chlebożercą i nie wyobrażam sobie posiłków bez pieczywa, a już na pewno na śniadanie. Serio, mogę ograniczyć wszelkie słodkości, słone przystawki, sery, ale chleba nie wyrzeknę się nigdy. Kiedyś próbowałam zastąpić go owsianką czy jaglanką z owocami, ale mój brzuch dość szybko domagał się jedzenia. Zauważyłam też, że jedząc kanapki na śniadanie mam więcej energii na cały dzień. Myślę, że to zasługa zawartych w pieczywie witamin, składników mineralnych, węglowodanów i błonnika. Ten ostatni ma również zbawienny wpływ na mój metabolizm. Działa cuda, naprawdę!

 

Wracając do dzieci, które w ciągu dnia potrzebują dużo więcej energii powinny spożywać każdego ranka właśnie pieczywo. A dlaczego? Poczytałam trochę mądrości.

 

„Pieczywo to wartościowe źródło pochodzących ze zbóż witamin, głównie z grupy B (tiamina, niacyna) oraz składników mineralnych. 100g pieczywa dostarczy nam np. fosforu potrzebnego do utrzymania prawidłowego metabolizmu energetycznego czy magnezu, który pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu układu nerwowego. To pełnoziarniste jest także źródłem żelaza, cynku, miedzi czy magnezu. Skrobia oraz zawarte w pieczywie witaminy z grupy B oraz E, a także np. magnez pozwalają na sprawne funkcjonowanie mózgu. Z kolei powstały na zakwasie chleb to z kolei bardzo dobre źródło kwasu foliowego, którego zawartość zwiększa się w czasie procesu fermentacji mlekowej. Zawarty w nim kwas mlekowy, łącznie z błonnikiem, sprzyja też m. in. rozwojowi bakterii probiotycznych, mających korzystny wpływ między innymi na odporność organizmu. Warto również sięgać po pieczywo z dodatkiem różnych roślin oleistych, np. słonecznika, dyni czy lnu, aby skorzystać z zawartych w nich składników odżywczych. Pieczywo – zwłaszcza razowe, jest źródłem błonnika, wspomagającego pracę układu pokarmowego i dającego uczucie sytości – chroni przed napadami wilczego głodu, dzięki czemu łatwiej utrzymać prawidłowe nawyki żywieniowe.”*

Mój syn, odkąd wprowadziłam w naszym domu kolorowe kanapki je więcej pieczywa i warzyw.

Wcześniej wszystko, co wartościowe było przez niego odrzucane. Teraz coś takiego nie ma już miejsca, a produkty takie jak papryka, zielony ogórek, pomidor i sałata stały się obowiązkowymi rzeczami na mojej codziennej liście zakupowej.

 

Wiem, że wiele osób nie je pieczywa, bo boi się, że przytyje. Też tak kiedyś myślałam. Nic bardziej mylnego.  Z perspektywy czasu to wiem. Po jogurciku z müsli czy serku szybko robiłam się głodna, więc szybko sięgałam po drugie śniadanie. Najczęściej jadłam to, co akurat miałam pod ręką, czyli ciastka albo baton, który znalazłam w torebce. Wpadłam wtedy w błędne koło, bo niby jadłam jakościowe śniadanie a i tak nadrabiałam kalorie poprzez podjadanie przekąsek.

 

Nie bójcie się pieczywa. Jest ono doskonałym początkiem dnia – budzi organizm, zwłaszcza mózg z nocnego snu i daje energię do dalszego działania. A energię dostarczoną z pieczywem spalamy podczas codziennych czynności. Moim ulubionym rodzajem pieczywa jest razowe, ale nie przejdę też obojętnie obok świeżutkiej bułki pszennej.

Mam dla Was przepis na pyszne bułeczki pszenno-żytnie. Ich przygotowanie to „bułka z masłem”. Jest banalnie proste. Przygotowane w domu bułki zachowują świeżość przez wiele dni, dlatego nie ma konieczności robienia ich codziennie. Bułki w wersji dla dzieci wyglądają naprawdę ciekawie. A co najważniejsze są wartościowe, bo oprócz błonnika, zawierają wiele witamin i składników mineralnych. Osoby, które wolą białe pieczywo mogą zastąpić żytnią mąkę pszenną.

www.olomanolo.pl www.olomanolo.pl

 

***Przepis na bułki pszenno-żytnie***

Składniki:

  • 300 g mąki pszennej
  • 150 g mąki żytniej pełnoziarnistej
  • 15 g drożdży
  • 1,5 łyżeczki soli
  • 250 ml letniej wody
  • 2 łyżki oleju
  • 1 łyżeczka cukru
  • ziarna, otręby do posypania bułeczek

Wykonanie:

  1. Pokruszone drożdże rozpuścić w 90 ml letniej wody, dodać cukier i odstawić na 10 minut do pojawienia się bąbelków.
  2. Obie mąki wymieszać z solą, dodać drożdże i małymi porcjami wodę. Wyrabiać ciasto dodając kolejne porcje wody do momentu uzyskania jednolitej i elastycznej masy.
  3. Miskę z ciastem przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na 60 – 90 minut. Ciasto powinno podwoić swoją objętość.
  4. Ciasto podzielić na 8-9 równych części i z każdej uformować okrągłą bułeczkę.
  5. Na natłuszczonej blaszce układać uformowane bułki. Bułki oprószyć mąką, przykryć ściereczką i odstawić blaszkę z bułkami w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na ok. 30 minut.
  6. W tym czasie rozgrzać piekarnik do 200 stopni.
  7. Wyrośnięte bułki posmarować odrobiną wody i posypać otrębami oraz nasionami.
  8. Bułki piec ok 25 minut.

www.olomanolo.pl

www.olomanolo.plwww.olomanolo.pl

 

Jak już przygotujecie bułeczki, koniecznie zachęćcie Wasze pociechy do wspólnej zabawy. Do tego celu użyjcie warzyw, owoców, ziaren, müsli, różnych rodzajów serów i wędlin i oczywiście kreatywności.  Od kilku tygodniu naszym śniadaniowym hitem jest krab, baranek i miś. Olek robi kraba z zamkniętymi oczami.

Składniki na kanapkę „KRAB”

  • Serek kanapkowy naturalny
  • Borówki (ewentualnie rodzynki)- 2 szt.
  • Maliny (ewentualnie pestki granatu)- 2 szt.
  • Jabłko – ½ szt.
  • Paluszki – kilka sztuk
  • Płatki kukurydziane – kilka sztuk
  • Płatki choco kulki – kilka sztuk

Składniki na kanapkę „BARANEK”

  • Jajka – 2 szt.
  • Łyżeczka masła
  • Ser żółty – 2 plasterki
  • Borówki – 2 szt.
  • Awokado – ½ szt.

Składniki na kanapkę „MIŚ”

  • Wędlina np. z indyka – 1 plasterek
  • Ser żółty – 2 plasterki
  • Maliny (ewentualnie pestki granatu) – 2 szt.
  • Borówki (ewentualnie rodzynki)– 2 szt.
  • Czarna oliwka – 1 szt.

Jak sami widzicie śniadania wcale nie muszą być nudne. Najważniejsza zasada to prawidłowo się odżywiać, a śniadanie to jeden z najważniejszych posiłków w ciągu dnia. Mam nadzieję, że skorzystacie z mojego przepisu na pyszne bułeczki. A jeżeli posiadacie jakieś swoje sprawdzone przepisy na pieczywo to koniecznie pochwalcie się nimi w komentarzu.

 

Organizatorem programu ,,Rola pieczywa i przetworów zbożowych w codziennej diecie III” jest Krajowa Federacja Producentów Zbóż. Program sfinansowano ze środków Funduszu Promocji Ziarna Zbóż i Przetworów Zbożowych.

 

*źródło: http://www.kfpz.pl/blog-kampanii/523-ekspert-obala-mity-na-temat-pieczywa

Share.

About Author

Mama dwuletniego Stefka i sześcioletniego Aleksandra, zakochana w macierzyństwie, modzie i swojej pracy :)