Zrób sobie dobrze…

18
Showing 1 of 1
Rate this post

Jesteś matką, spędzasz z dzieckiem większość swojego czasu, a pod nosem ciągle mruczysz jak ci źle? Jeżeli tak, to świetnie trafiłaś, bo dzisiaj napiszę o tym, jak zrobić sobie dobrze. Matka też potrzebuje czuć się dopieszczona.

Jestem z tych, która nigdy nie będzie cierpiętnicą poświęcającą całe swoje życie dziecku. Jestem szczęśliwa jako matka, spełniam się w tym, kocham swego pierworodnego, ale nie mogłabym zatracić się w macierzyństwie do ostatnich sił. Od początku wychodzę z założenia, że dobra matka to taka, która czuje się doskonale w swojej skórze, jest spełniona i szczęśliwa.

IMG_0234

Idzie wiosna, a z nią powiew świeżości, nowej motywacji, nowych chęci i nowych planów. Czemu nie pomyśleć właśnie teraz o zrobieniu sobie dobrze? Mamuśki do dzieła! Tych kilka punktów sprawi, że poczujecie się doskonale:

  1. Zmień nastawienie – do życia i do ludzi. Wykrzesz z siebie trochę energii. Idzie wiosna, czas wyjść z domu. Zaleganie w nim zamień na spacery, rowery, hulajnogi… Z wiecznie naburmuszonej z powodu złej pogody albo niskiego ciśnienia zmień się w kobietę tryskającą radością! Zobaczysz, to działa. A mąż od razu zauważy, że coś się zmieniło.
  2. Idź na zakupy. Jeżeli obiecałaś sobie (jak ja), że na wiosnę nie wydasz ani złotówki na nowy ciuch, to szybko z tego zrezygnuj. Nic tak nie robi dobrze, jak udane zakupy. Owiń się w pastele, biele i szarości… Od razu poczujesz się lepiej.
  3. Umów się do kosmetyczki. Skończ z neutralnością i na wiosnę zaszalej z kolorem. Manicure, pedicure, potem zabiegi na twarz dla zmęczonej skóry. Odśwież swoją cerę, zafunduj sobie kwasy i zabiegi mechaniczne. Możesz być pewna, że wyjdziesz stamtąd o 5 lat młodsza… Jeżeli nie kosmetyczka, to domowe Spa. W internecie znajdziesz całą masę porad jak zadbać o cerę na wiosnę. Jeżeli idziesz na łatwiznę, to polecam to ==> TU, TU i TU.
  4. Wyjedź z przyjaciółkami. To nie musi być Ibiza… Pomyśl nawet nad najbliższym w okolicy hotelu z basenem i jacuzzi. Weź kumpelę – też mamusię – i zaszalejcie. Zróbcie to, na co macie ochotę, to czego na co dzień Wam brakuje. Zabiegi Spa, nocne oglądanie filmów, spanie do 12:00? To jest właśnie właściwy moment, żeby tego dokonać. I powiedz mężowi, że ma prawo zadzwonić raz na 5 godzin, nie częściej.
  5. Zrób sobie tydzień bez gotowania i sprzątania. Przecież dom nie zawali się od niewytartych kurzów, a mąż nie rozchoruje się od siedmiu dni jechania na kebabach. Pamiętaj, Twój czas jest mega cenny, a odkąd zostałaś mamą masz go coraz mniej. Wyluzuj i nie patrz w koło, tylko ciesz się, że masz dwie godziny więcej dla siebie.
  6. Idź na masaż. Ciągle narzekasz na bolący kręgosłup od noszenia 8, 10, a może 15 kilogramów? Niech mąż fundnie Ci masaż, godzina minimum.
  7. Ukulturalnij się.  Masz do wyboru: kino, teatr, muzeum, koncert… Co wybierasz? Pamiętaj, nieważne co, ważne, żeby wyjść.
  8. Idź na drinka. Po wizycie u kosmetyczki i fryzjera, przywdziej nowe ciuszki, załóż szpile i idź na drinka. Po jednej Long Island Iced Tea będziesz najszczęśliwszą mamą i pewną siebie kobietą.

Tak naprawdę nieważne, co wybierzesz z tej listy – ważne, że zrobisz coś dla siebie. Pamiętaj, utrzymywanie równowagi  między byciem mamą i kobietą opłaca się. I nawet jeżeli uważasz, że rzeczy, o których piszę powyżej zarezerwowane są dla młodych, bezdzietnych kobiet, to czas obudzić się i przestać być kopciuszkiem w swoim własnym domu.

Share.

About Author

Mama dwuletniego Stefka i sześcioletniego Aleksandra, zakochana w macierzyństwie, modzie i swojej pracy :)