Idealny makijaż w 5 minut

0

My kobiety wiemy, jak cenny robi się czas tuż po narodzinach dziecka. Ja okres urlopu macierzyńskiego mam już za sobą, ale doskonale pamiętam jak liczyłam każdą minutę, jak nauczyłam się wykonywać przeróżne rzeczy niczym robocik działający na baterie.

Po powrocie do pracy tego czasu jest jeszcze mniej, nie ma już drzemek dziecka, które można wykorzystać na przygotowanie posiłku, szybki prysznic i makijaż. Większość z tych rzeczy wykonuję teraz przed pracą i każda z nich musi zmieścić się w pewnych widełkach czasowych, których nie mogę przekroczyć. Na makijaż przeznaczam zazwyczaj 5 – 7 minut. Oczywiście drogie mamy, że da się wyglądać może nie jak milion dolarów, ale jak 800 tysięcy w 5 minut.

Przedstawiam wam moje kosmetyki, z którymi się nie rozstaję, które tak naprawdę pomagają mi, abym nie wyglądała jak baba jaga.

  1. Baza pod makijaż

Dzięki niej moja cera jest nieskazitelna, matowa i gładka, a makijaż trzyma się cały dzień.

Na co dzień używam bazy Estee Lauder, świetnie matowi i wygładza skórę (145 zł).

Tańsza wersja, której używam zamiennie to baza wygładzająca Sephora (59 zł).

  1. Podkład

Wybieram te dobrze kryjące, ze względu na cerę naczynkową. Podkład rozprowadzam najczęściej palcem, lub gąbką. Ten którego używam od kilku lat to podkład Clinique even better – wyrównujące koloryt skóry na przemiennie z Clinique redness solution (155 zł).

Moja kosmetyczka poleciła mi ostatnio gabkę beautyblender. Podobno jest rewelacyjna. Ja swoją już zamówiłam, niebawem podzielę się z Wami swoją opinią.

  1. Delikatny eliminator zaczerwienień

Jednym dotknięciem eliminuje otwarte naczynka lub blizny po krostkach. Moim typem jest eliminator Lumene (25 zł).

  1. Puder w kamieniu

Kompaktu używam jedynie do zmatowienia całego makijażu. Zdecydowanie polecam kompakt Clinique Stay Matte, używam go od kilku lat i nie wyobrażam sobie wymienić go na lepszy model (145 zł).

  1. Róż lub bronzer

Must have każdego makijażu. Perfekcyjne wykończenie. Pamiętajcie, aby dobrze dopasować kolor do swojej urody. Zbyt różowy lub zbyt brązowy zrobią z nas klauna, a nie pewną siebie kobietę. Ja polecam róż Estee Lauder Pure Color Blush (170 zł) lub jego tańszy odpowiednik Inglot (21 zł).

  1. Tusz do rzęs

Przez wiele lat testowałam przeróżne tusze i rzadko kiedy mogłam powiedzieć, że mam swój typ. Do czasu, kiedy odkryłam tusze Eveline. Mój ulubiony to Eveline maskara Volume Celebrity (15 zł).

A wy drogie czytelniczki, macie swoje typy kosmetyków, bez których użycia nie ruszacie się z domu? Podzielcie się z nami, może okażecie się najważniejszą inspiracją dla mnie.

Share.

About Author

Mama trzyletniego Aleksandra, zakochana w macierzyństwie, modzie i swojej pracy :)