Jakich prezentów nie powinniśmy kupować pod choinkę…

26
Rate this post

Czy zdarzyło się Wam kiedykolwiek dostać prezent, który okazał się całkowitym faux pas?  Założę się, że niemal każdy z Was miał taką sytuację! Była wtedy dobra mina do złej gry, sztuczny uśmiech i udawanie przeogromnego zadowolenia. Przecież nie wypada poprosić babi albo cioci o paragon, aby wymienić na coś, co w danym momencie pożądacie lub po prostu potrzebujecie.

Podobnie jest z prezentami dla dzieci, są pewne zabawki i gadżety, których lepiej unikać i nie kupować, aby nie narazić się rodzicom.

Kupujmy więc z rozwagą, przeanalizujmy, co dana osoba lubi, czym się interesuje, o czym marzy. Nie kupujmy prezentów na szybko i bez zastanowienia, kierując się hasłem „oj kupię cokolwiek, przecież prezent to prezent”. Bezsensowne prezenty to bezsensowne wydanie pieniędzy.

Czego zatem powinniśmy unikać?

Dla niego

  1. Slipki. Nie wiem, dlaczego mój mąż, każdego roku dostaje od kogoś bokserki? Może one coś symbolizują, a my o tym nie wiemy?
  1. Skarpety. No chyba, że kupujemy jakieś bombowe jak te ==>KLIK.
  1. Krawat. Prawdopodobieństwo trafienia ulubionego koloru i wzorku jest naprawdę minimalne.
  1. Woda po goleniu. Tylko do jakiej cery? (wrażliwa ≠ normalna).
  1. Kapcie/buty. Polskie powiedzenie mówi, że obdarowany kapciami /butami mężczyzna odejdzie od kobiety, która mu taki prezent podarowała.

Dla niej:

  1. Żel pod prysznic. Mam swoje ukochane zapachy, których nie zastąpię żadnymi innymi. Sądzę, że wiele z Was też tak ma.
  2. Prześcieradło. Zdarzały mi się takie prezenty. To moje okazało się za małe i w złym kolorze.
  3. Książka niedopasowana do wieku. Pamiętam, jak w pierwszej klasie liceum dostałam od cioci lekturę szkolną „ W pustyni i w puszczy”.
  4. Kosmetyki niedostowane do potrzeb (tonik na trądzik dla czterdziestolatki albo krem +60 dla dwudziestolatki).
  5. Wizyta u dietetyka (chyba, że to była prośba). Taki prezent to czyste sugerowanie danej osobie, że czas rozpocząć odchudzanko.

Dla dziecka:

  1. Ubranka. Ok, jeżeli znasz styl dziecka i wiesz, w jakich sklepach kupują mu ubrania jego rodzice. W przeciwnym razie nie rób tego.
  1. Zabawki
    • Zabawki typu pistolety, noże, strzelby itp. Nie dajmy agresji rozwijać się  u dzieci.
    • Zabawki z bazaru po 5, 10, 15 zł. Zamiast zabawek ze szkodliwego plastiku lepiej kup dziecku ciastko, albo jajko niespodziankę.
    • Zabawki niedostosowane do wieku. Zakładam, że przedział 9-36 miesięcy podany na pudełku oznacza, że dziecko maksymalnie będzie bawiło się zabawką do 24 miesiąca życia.
    • Zabawki grające. Wiem, że niektórzy rodzice unikają takich sprzętów w domu, ponieważ nie są w stanie znieść jednego zdania wypowiadanego przez pluszowego misia tysiąc razy w ciagu dnia.

Przy zakupie zabawek kierujcie się rozumem, zastanówcie się dwa razy, czy dziecko, któremu właśnie kupujecie prezent zainteresuje się tą konkretną.

  1. Zwierzaki – nie podejmujmy tej decyzji za rodziców. Zwirzaki to nie przedmiot, który można odłożyć na półkę.

Wesołych Świąt Kochani!!

Share.

About Author

Mama trzyletniego Aleksandra, zakochana w macierzyństwie, modzie i swojej pracy :)