Nasz rocznica ślubu i moje przemyślenia

3

Dzisiaj trochę prywaty, ale nie martwcie się, nie będę Was drażniła całą masą zdjęć ślubnych wykonanych przez profesjonalnego fotografa. Nie po to powstał ten blog, żeby pisać na nim o każdej pierdułce.

Dokładnie trzy lata temu, przysięgłam sobie z mężem mym miłość, wierność i uczciwość małżeńską, a dzisiaj postanowiłam zrobić rachunek sumienia i na naszym przykładzie spisać w punktach cechy związku przed i po pojawieniu się dziecka w rodzinie. Nie ma lekko moi drodzy, dziecko to nie jest bajka. Nie zawsze jest tak kolorowo, jak niektórym mogłoby się wydawać. Dziecko wprowadza niezłą harówę, w sensie emocjonalnym jak i fizycznym. Ale suma sumarum nikt inny nie wniesie tyle radości do związku, co dziecko.

Jak było przed ślubem:

  • Zwariowanie
  • Silnie
  • Bezstresowo
  • Z motylami w brzuchu
  • Nieobowiązkowo
  • Bez szukania podtekstów
  • Bez oznak kryzysu
  • Czuć było młodość…

Jak było po ślubie:

  • Nadal zwariowanie
  • Nadal silnie
  • Nadal z motylami w brzuchu
  • Nadal nieobowiązkowo
  • Z lekką dozą szukania podtekstów

Jak jest po urodzeniu dziecka:

  • Silniej
  • Obowiązkowo
  • Nerwowo
  • Zabawnie
  • Dziecinnie
  • Wyrozumiale
  • Kryzysowo
  • Z dużą dozą podtekstów

IMG_1060

Podsumowując, kiedy pojawia się w związku dziecko pojawiają się one – kłótnie, niedomówienia, kryzysy mniejsze i większe, ale  pojawia się również radość, dojrzałość i siła.

Kolejne dziecko na pewno przyniesie nowe i nieznane, a kłótnie i kryzysy umocnią związek jeszcze bardziej.

Jak dziecko zmieniło Wasze związki? Zachęcam do dzielenia się Waszymi historiami.

Share.

About Author

Mama trzyletniego Aleksandra, zakochana w macierzyństwie, modzie i swojej pracy :)

  • Basia

    Ale piękna z was para. Zyczę wam kolejnych wielu lat udanego małżeństwa. Pozdrawiam,
    B.

    • Kamila

      Basiu dziękujemy:)

  • Monika

    Wszystkiego najlepszego kochani:)