Chemia wszędzie!

6

Ostatnio coraz częściej przyglądam się etykietom produktów spożywczych. Nie mówię, że nigdy ich nie czytałam. Czytałam, ale z mniejszym zrozumieniem, bo nawet nie wszystko chciałam zrozumieć. Producenci żywności mają obowiązek wykazać na etykietach wszystkie użyte składniki do jej produkcji. Niestety większość z nas, albo w ogóle nie czyta etykiet, albo skupia się jedynie na tabeli, w której producent podaje wartość odżywczą. Etykiety na produktach dla dzieci zawierają wiele cennych informacji. Nie zawsze jesteśmy w stanie określić, co kryje się pod symbolem E228, czy E524. Zanim jednak określimy znaczenie konkretnego symbolu, najpierw musimy znaleźć go na opakowaniu. Producenci przyzwyczaili nas, że to co niezdrowe, pisane jest najdrobniejszym maczkiem niedostępnym na pierwszy rzut oka.

Tak naprawdę ważny jest skład produktu, czy są w nim składniki pochodzenia roślinnego czy też zwierzęcego oraz wszystkie symbole oznaczone E lub nazwą chemiczną. Kupując produkty przeznaczone dla dzieci sprawdzam dodatkowo, czy produkt oznaczony jest certyfikatem ekologicznym oraz unijnym logo rolnictwa ekologicznego. Produkt o nazwie „Zupa jarzynowa BIO” ma na pewno więcej składników ekologicznych niż „Zupa jarzynowa z warzyw z upraw ekologicznych”. Nie mam zboczenia na punkcie produktów eko, nie jeżdżę, co sobotę od wsi do wsi, żeby kupić ekologiczne jaja, marchew, pietruszkę i inne. Jeżeli mam okazję podać dziecku żywność z ekologicznych upraw to to robię. Najczęściej te eko pochodzą z ogródka dziadka Olusia.

To, co jemy, ma wpływ na nasz stan zdrowia. Chemia używana przy produkcji jedzenia wpływa na naszą odporność i powoduje te wszechobecne alergie. To, co najczęściej kryje się na etykietach to spulchniacze, zagęszczacze, barwniki, regulaatory kwasowości oraz konserwanty.

Dzisiaj pod lupę wzięłam tak bardzo lubiany przez Olka deserek mleczny Monte. Hmm, generalnie skład nie budził moich zastrzeżeń, do momentu, kiedy wczytałam się w internetach we właściwości poszczególnych składników. I tak, Monte spożywane w dużych ilościach może przyczynić się do rozwoju nowotworu. Mówimy tutaj o naprawdę dużych ilościach. A to za sprawą składnika o nazwie Karagen. Także tego, moi mili…ja ograniczam spożywanie Monte przez moje dziecko. Zamiast tego polecamy Świeżucha, czyli zdrowszy odpowiednik serka Danio. Bez żadnej chemii – ale tylko smak waniliowy.  Naprawdę polecam.

Deserki mleczne – porównanie składu.

Monte

Skład: mleko (49%), śmietanka, cukier, skrobia modyfikowana, kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu (0,8%), zmielone orzechy laskowe (0,5%), czekolada w proszku (0,5%), substancje zagęszczające: karagen, mączka chleba świętojańskiego, wapń, aromat.

Danio

Skład: twaróg odtłuszczony, wsad smakowy (woda, cukier, syrop glukozowo-fruktozowy, naturalny aromat wanilii z innymi naturalnymi aromatami), śmietanka, cukier, skrobia modyfikowana, żelatyna.

Świeżuch

Skład: ser twarogowy, cukier, aromat waniliowy

Polecam czytać etykiety na produktach, w szczególności na tych, które podajemy naszym dzieciom. Wiem, że chemii nie unikniemy, ona jest wszędzie.

Skoro jej nie unikniemy to przynajmniej ją ograniczmy. Polecam produkty małych przedsiębiorstw, one nie są jeszcze tak nastawione na masową produkcję, na dużą wydajność i niską jakość.

Share.

About Author

Mama trzyletniego Aleksandra, zakochana w macierzyństwie, modzie i swojej pracy :)

  • KASIA

    a gdzie kupujesz tego świeżucha?

    • Kamila

      Kasiu, ja kupuję w Leclercu. Popatrz w marketach, podejrzewam, ze w Auchan musza go miec.

  • piernikowe ludziki

    My monte odstawiliśmy już dawno temu i córa (3,5roku) sama mówi np babci, że mamusia nie pozwala kupować monte bo to jest niezdrowe i od tego boli brzuszek. niestety danio u nas króluje i nie mogę znaleźć zamiennika, który smakowałby młodej. Spróbuję z tym świeżuchem, może akurat

    • Kamila

      Wiem, że cięzko go dostać, ale próbujcie. Podobno serki romlecza są tez ok, bez chemii.

  • Łał, nie znałam tego Świeżucha. Naszym ostatnim odkryciem są jogurty typu greckiego z Piątnicy. Jest kilka wersji smakowych dla dzieci i dla dorosłych, wszystkie mają całkiem niezły skład.

    • Kamila

      Renia Świeżuch kupisz w Leclercu. Tylko świeżuch i Rolmlecz mają OK skłądy. Inne to świństwa z dodatkiem skrobi, sztucznych barwników i spulchniaczy.