Co zrobię latem…Chcesz wiedzieć?

13
Showing 1 of 1
Rate this post

Lato to moja druga po wiośnie ulubiona pora roku. O ile wiosną wystarczy wyjść z domu, pospacerować w parku by mieć lepszy humor, o tyle latem chce się czegoś więcej. Pragniemy plaży, wody, zimnego piwka, opalania i długiego dnia. Ze względu na to, że wakacyjną porą chcemy nadrobić wszystko to, czego nie można robić zimą, stwierdzam, że miesiące letnie w Polsce mijają zbyt szybko i apeluję do matki natury o wydłużenie lata z 3 do 6 miesięcy…Za miesiąc wakacje, więc dzisiaj jest najlepszy moment na to, aby zaplanować co chcemy robić w tym okresie. Zrób swoją listę rzeczy, których chciałbyś dokonać w ciągu następnych czterech miesięcy. Na swoją listę wpisz, to czego nie mógłbyś zrobić, gdyby teraz była zima…

Moja wakacyjna lista

  1. Regularnie bieganie

Bieganie na bieżni i bieganie pod chmurką to jakby dwie inne aktywności. Mam wrażenie, że kiedy biegam na siłce moja kondycja sięga poziomu 8 z 10, natomiast na dworze woła o pomstę. Od ubiegłego tygodnia siłownię zamieniłam na świeże powietrze, dzięki czemu oprócz aktywności fizycznej mogę dotleniać swój mózg, skazany korporacyjnym powietrzem. Nie jestem zwolenniczką biegania w zimie i szczerze mówiąc, podziwiam ludzi biegających w świątek, piątek i niedzielę, w deszczu,  śniegu i  zamieci. Jestem wymagającym biegaczem i tylko przyjemna pogoda jest w stanie zaprosić  mnie do siebie.

  1. Kino pod chmurką

Ta moda przyszła do nas chyba ze Stanów, tam oglądanie filmów na świeżym powietrzu jest mega popularne. W stolicy na szczęście mam kilka miejsc, gdzie mogę obejrzeć hity kinowe w świetle gwiazd, najbliższa – 2 stacje metrem od domu, więc nie ma tragedii. Na pewno skorzystam z tej możliwości w tym roku.

  1. Kiełbasa z ogniska

Z ogniska, tak dobrze czytasz. Grill mogę zorganizować nawet i na balkonie, ale z ogniskiem nie jest już tak prosto. Smak przypieczonej ogniem kiełbasy  przypomina mi dzieciństwo, czasy biwakowania z moimi rodzicami i znajomymi rodziny. W tym roku nie dbam o figurę, kiełbasa wygrała!!!!Zresztą nie bez powodu mój mąż nazywa mnie kiełbasianą dziewczyną.

  1. Biwak

Czyli weekend pod namiotem, spanie na karimacie, śpiewy przy gitarze do późnej nocy i zupa węgierska z kociołka.  W dzieciństwie każdy weekend letni spędzałam z rodzicami nad jeziorem pod namiotem. To były naprawdę fajne czasy i chcę, aby Olek też takie miał…

  1. Weekend nad morzem

I to ten, kiedy pogoda dopisze. Czyli spontaniczny i nieplanowany….Nie planuję wakacji nad polskim morzem, bo sami wiecie jak jest. Każdego lata wyczekuję fajnego i ciepłego weekendu i wtedy ruszam w drogę. Zresztą nie wyobrażam sobie nie odwiedzić polskiego Pomorza chociaż jeden raz w roku. To zdecydowanie MUST SEE.

  1. Jagodo- i poziomko branie

Za miesiąc o tej porze będę śmigała po lesie w poszukiwaniu poziomek. Ten owoc jest cenniejszy od truskawek, malin i innych wynalazków. Potem będą jagody. Uwielbiam lato za dobrodziejstwa, jakimi nas raczy, za ryż z jagodami i truskawkami i za musy malinowe.

  1. Tournee po Włoszech i Francji

Zawsze marzyłam o tournee po Włoszech…Najlepiej kamperem. W tym roku będzie więc tournee, ale naszym kombiakiem. Całe 2 tygodnie będzie jedzona pizza, makaron, pesto i żabie udka (btw one sa naprawdę pyszne). Będzie miasto miłości  i czerwony dywan w Cannes.

  1. Piwko pod chmurką

Tylko latem piwko smakuje tak dobrze. I najlepiej pod chmurką.

  1. Rybka w Mikołajkach

Jeżeli świeża ryba to tylko z mazurskich wód.

  1. Żudit.pl

Przy okazji odwiedzin w Mikołajkach, zamierzam zboczyć nieco z drogi, odwiedzić zwariowaną Żudit i napić się z nią kawy.

Jestem ciekawa Waszych planów wakacyjnych, podzielcie się nimi na blogu. Może Wasze pomysły zainspirują jeszcze kogoś.

A moja lista jest cały czas otwarta, nie zamykam jej, ponieważ czekam na TWOJE propozycje…

Share.

About Author

Mama dwuletniego Stefka i sześcioletniego Aleksandra, zakochana w macierzyństwie, modzie i swojej pracy :)