Jak ułatwić sobie obsługę noworodka?

7

Pamiętam, jak będąc w pierwszej ciąży wybrałam się do księgarni. Wykupiłam z niej niemal wszystkie pozycje dotyczące rozwoju i pielęgnacji dziecka, bo jako porządna matka chciałam być przygotowana w stu procentach na przyjście mojego syna.

Czynności okołonoworodkowe były dla mnie wtedy czymś nowym, czymś, co znane mi było dotąd wyłącznie z filmów i gazet. Końcówkę ciąży postanowiłam przeznaczyć na samokształcenie w tym zakresie. Pierwsza ciąża rządzi się własnymi prawami, podobnie jak opieka nad pierwszym dzieckiem. Podchodzimy do niej z zachwytem, ale i strachem, bo w zasadzie wszystko jest dla nas nowe, a dziecko wydaje się kruche i zbyt małe, by móc cokolwiek przy nim zrobić.

Jeszcze w szpitalu rzeczywistość zweryfikowała moje perfekcyjne przygotowanie i niestety nie zdałam tego egzaminu. Kiedy zobaczyłam tę małą istotę, byłam najszczęśliwszą kobietą na ziemi, ale z drugiej strony jakieś siły niewiadomego pochodzenia paraliżowały mnie od środka i nie byłam w stanie nic przy niej zrobić. Pamiętam, że do pierwszego przewijania podchodziłam chyba z dziesięć razy – najpierw pytałam wieloródki, które leżały ze mną na sali, jak to zrobić, potem przyglądałam im się bacznie, jak same to robią, a dopiero zmuszona przemokniętą pieluchą Olka zebrałam się do roboty. Okazało się, że zmiana pieluchy to nic strasznego. Gorsze okazało się psychiczne przygotowanie do tego.

Z perspektywy czasu, w którym wiele przeszłam, wiele widziałam i słyszałam, obsługa noworodka wydaje mi się czymś bardzo prostym. Ale ja też byłam przecież pierworódką i też musiałam przejść przez wszystkie etapy opieki nad małym dzieckiem samodzielnie. Teraz, kiedy patrzę na młodych zestresowanych rodziców, którzy nie bardzo wiedzą, od czego zacząć, chcę im powiedzieć: „Spokojnie, pierwszy raz jest najgorszy. Później te wszystkie rzeczy okazują się łatwizną i zwykłą normalką”.

Bardzo ważną rzeczą, która pomogła mi na początku mojej przygody z macierzyństwem, była stabilizacja malucha, dzięki czemu moje dni były bardziej przewidywalne. Bardzo ważne jest wyrobienie w dziecku pewnych nawyków, takich, które ułatwiają im rozpoznawanie dnia i nocy, czasu drzemek i jedzenia. A przy tym dają mu poczucie bezpieczeństwa i spokoju. Wymaga to dużego zaangażowanie rodziców oraz poświęcenia czasu, ale praca się opłaca, bo już po kilku dniach stałych rytuałów dziecko jest w stanie rozpoznać, że noc jest po to, aby spać, a dzień by spać, obserwować, jeść i bawić się.

Od czego więc zacząć?

Na pewno od obserwacji swojego dziecka. Wiadomo, że noworodek przesypia większą część dnia i je na żądanie. Nie wyklucza to jednak szansy na obserwację i bliższe poznawanie swojego dziecka. Już po kilku dniach każda mama jest w stanie zanotować pewne godziny, w których dziecko okazuje powtarzalność spania i jedzenia. W ciągu dnia starajmy się zachowywać normalnie, nie rozmawiajmy po cichutku tylko dlatego, że dziecko się obudzi. Jeżeli chcemy porozmawiać z kimś przez telefon, czy nawet odkurzyć mieszkanie – zróbmy to. W ten sposób uczymy dziecko, że dzień jest po to, by funkcjonować, a noc po to, żeby się wyciszyć i głębiej odpocząć.

A co potem?

Zacznijmy od rytuałów, które będziemy powtarzać co wieczór. Może być to kąpiel, przebieranie dziecka w piżamkę, czy śpiewanie kołysanek. Cokolwiek byśmy nie wybrali, róbmy to zawsze o tej samej porze.

Wieczorna kąpiel

Przy moim starszym synku zdecydowałam, że 19:30 to będzie pora jego kąpieli, po której zawsze był czas na przytulanie i dłuższe karmienie. Mój syn ma 4 lata i nadal jego kąpiel przypada na tą samą godzinę.

Niech kąpiel będzie waszym codziennym rytuałem. To samo miejsce, te same czynności i ta sama godzina mają tu duże znaczenie. Ponieważ metraż naszej łazienki nie ułatwił nam wstawienia do niej przewijaka, wieczorną kąpiel i Olka i Stefanka przenieśliśmy do naszej sypialni, w której wszystkie potrzebne gadżety miałam na wyciągnięcie ręki. Do kąpieli niemowlaka polecam zakup wanienki ze stojakiem, ze względu na bezpieczeństwo i dobro naszych kręgosłupów. Szykując wyprawkę dla Stefanka zdecydowałam się na wanienkę z wbudowanym termometrem marki Bebe-Jou. Firma stawia na wysoką jakość, bezpieczeństwo i zrównoważony rozwój. Produkty posiadają niezbędne certyfikaty bezpieczeństwa, takie jak Oeko-Tex Standard 100 czy komisji nadzoru żywieniowego w przypadku produktów z kategorii food&drink. Wszystkie produkty tworzone są z najbezpieczniejszego dla dzieci tworzywa PP. Wanienka z wbudowanym termometrem oraz dozownikami na mydło i szampon zapewnia bezpieczeństwo podczas kąpieli, bo dzięki takiemu rozwiązaniu mamy wszystko pod ręką i zamiast skupiać się na tym, czy temperatura wody nie jest zbyt niska lub wysoka fokusujemy się na dziecku i wspólnej zabawie. Codzienna kąpiel ma też inną zaletę – buduje więź z rodzicami. To świetny sposób na pogłębienie relacji dziecka ze swoim tatą. Mama, która większość czasu spędza z noworodkiem, ma to zadanie ułatwione. Kąpiel Stefanka to zdecydowanie czas dla niego i jego taty, to chyba jedyny moment w ciągu dnia, kiedy chłopaki mogą pobyć ze sobą…

Sekrety drzemek

Około drugiego, trzeciego miesiąca życia dziecko zaczyna spać według pewnych schematów. Są dzieci, które po tym czasie potrafią przesypiać już całe noce, a w ciągu dnia śpią w równych odstępach zostawiając sobie czas na zabawę i jedzenie. Wdrożenie stałego harmonogramu drzemek nie jest wcale takie trudne, wystarczy, że codziennie o tej samej porze dnia będziemy czytać, śpiewać kołysanki lub wychodzić na spacery. Stefanek ma siedem tygodni, ale na chwilę obecną jestem w stanie napisać wam, o której porze będzie spał i jadł w ciągu doby. Wyregulowanie małego dziecka nie jest wcale trudne, wystarczy chcieć. I nie zgodzę się z opinią części matek, że niektóre dzieci są bardziej wymagające. To prawda, że każde dziecko jest inne, ale to nie oznacza, że inność burzy szansę na wprowadzenie stałych rytuałów, które jak widać mają same zalety.

Od samego początku bądźmy konsekwentne w podejściu do dziecka. Pewne zachowania mają nam ułatwić ich obsługę oraz wyrobić w nich pewne nawyki, które będą kontynuowane w wieku niemowlęcym.

Adresy sklepów, w których kupicie wanienkę i przybory do pielęgnacji maluszka znajdziecie na stronie Bebe-Jou.

=============================

Jeżeli spodobał Ci się ten post, udostępnij go w swoich kanałach social media. Wystarczy, że klikniesz któryś w poniższych ikonek ↓↓↓

=============================

Jeśli chcesz być z nami w ciągłym kontakcie, zachęcam do:

→ Polub nasz profil na Facebooku lub profil na Bloglovin. Dzięki temu będziesz na bieżąco z nowościami na blogu.

→ Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tu sporo zdjęć z codziennego życia, których zazwyczaj nie publikuję na blogu

 

Share.

About Author

Mama trzyletniego Aleksandra, zakochana w macierzyństwie, modzie i swojej pracy :)

  • Mój syn w tym początkowym czasie budził się książkowo, co 3 godziny na jedzenie. Bardzo szybko też ogarnął różnicę między dniem, a nocą i w ogóle, ja teraz wspominam, to był bardzo bezproblemowym noworodkiem, więc nie wiem, czemu byłam ciągle taka wykończona 😉

    • Haahah, to skoro był taki spokojny, to nie czekaj z kolejnym. Będzie tak samo fajnie, zobaczysz

      • Nie noworodek mnie przeraża, tylko ciąża i poród :/

        • Już Ci kiedyś pisałam, że wszystko jest do przeżycia. Jak ja przeżyłam to i Ty dasz…

  • Każda z nas chyba musi przejść ten okres i doświadczyć swoistej rewolucji, teoria bowiem sobie, a życie sobie

    • To tez prawda, każde dziecko jest inne i każde wymaga czegoś innego. To ma tylko ułatwić jego obsługę.

  • To co mnie zachwyca oprócz oczywiście genialnej treści w twoich wpisach to zdjęcia <3 🙂 Pozdrawiam