Jak rozszerzyć dietę maluszka – odpowiada dietetyk Aleksandra Kulasiewicz

1

Ciąża. Poród. Dwa bardzo ważne etapy do których każda mama próbuje przygotować się jak najlepiej. Początek macierzyństwa też większość ma opanowaną w teorii. Codziennie uczymy się nowej rzeczywistości i kiedy wydaje nam się, że już dość dobrze ją ogarniamy przychodzi etap rozszerzania diety. I znowu milion pytań. Jak? Kiedy? Ile? Nie jest to łatwy moment i doskonale rozumiem wszystkie wątpliwości.

Od pewnego czasu temat rozszerzania diety stał się bardzo popularny. W internecie znajdziemy bardzo dużo informacji. Tylko skąd wiedzieć, którym można zaufać? Na co powinniśmy zwrócić uwagę? Na pewno na to, kto pisze o żywieniu dzieci. Najlepiej jeżeli będzie to dietetyk. To on ma największą widzę w tym temacie.

Rozszerzanie diety, to trudny czas. Mamy radzą się siebie nawzajem. Z drugiej strony bombardowane są radami od ciotek/babć i jeszcze innych krewnych. Jak w tym wszystkim nie zwariować?

Po pierwsze – najważniejsze – obserwuj swoje dziecko! Każdy maluch jest inny, każdy rozwija się inaczej, każdy będzie miał inny apetyt oraz w innym czasie będzie gotowy na ten duży krok w swoim życiu.

Kiedy rozszerzać dietę niemowlaka?

Jeżeli dziecko jest karmione piersią to powinno być karmione wyłącznie nią przez pierwsze 6 miesięcy życia. Nie należy w tym czasie podawać innych płynów np. wody, soków, mieszanek. Dzieci karmione mlekiem modyfikowanym mogą mieć dietę rozszerzaną wcześniej, między 5 a 6 miesiącem życia. (Wprowadzenie produktów uzupełniających należy rozpocząć najwcześniej po ukończeniu przez dziecko 17. tygodnia życia i nie później niż w 26. tygodniu życia.)

Pamiętajmy o tym, że dziecko musi być gotowe na taką zmianę.

Jeżeli maluch usuwa jedzenie z buzi, odwraca głowę, to oznacza, że jest jeszcze za wcześnie. Poczekaj kilka dni i spróbuj ponownie.

Zaczynamy od małych ilości np. 3-4 łyżeczek. Początkowo wprowadza się typowe pokarmy uzupełniające np. kaszki ryżowe, warzywa np. marchew, owoce np. jabłka, gruszki, banany. Najlepiej wybierać sezonowe warzywa i owoce.

Rozszerzanie diety zaczynamy od warzyw?

Większość z nas ma zakodowane w głowie, że rozszerzanie diety zaczynamy od warzyw, najczęściej od marchwi. Dlaczego? Główny argument mówi o przyzwyczajeniu dziecka do smaku warzyw, który jest mniej wyrazisty niż owoce. Po drugie owoce są słodkie dlatego dzieci je szybciej akceptują. Niestety dziecko zna słodki smak. Próbowałaś kiedyś mleka własnej produkcji lub tego modyfikowanego? Oba są słodkie. Wprowadzanie warzyw w pierwszej kolejności nie spowoduje, że dziecko będzie je jadło chętniej. Zawsze warto spróbować, ale na pewno upodobania dziecka nie da się wypłynąć. Oczywiście kształtujemy nawyki żywieniowe, przypuszcza się że częste podawanie danego produktu wpływa pozytywnie na akceptację smaku. Ale sami doskonale wiemy, że niektóre rzeczy lubimy, a do niektórych nie jesteśmy w stanie się przekonać. Dlatego nie zmuszajmy dziecka do jedzenia. W pierwszym roku życia dziecko ma się zapoznać z jedzeniem i nowymi smakami.

Odeszło się również od schematu, który mówi w jakim miesiącu i jakie warzywa/owoce wprowadzamy. Nie musimy rozpoczynać rozszerzania diety np. od marchwi. Równie dobrze może być, to cukinia. Najlepiej wybierać sezonowe warzywa i owoce.

Nie należy wprowadzać kilku nowych produktów równocześnie. Łatwiej jest wtedy zorientować się co dziecku może szkodzić. Szczególne znaczenie ma to u dzieci, które obciążone są alergią lub które już mają alergię pokarmową.

A co z glutenem?

Kilka lat temu mówiło się o stopniowym wprowadzaniu glutenu. Obecnie mówi się tylko o tym, że gluten wprowadzamy w pierwszym roku życia.

Sól i cukier?

To od dłuższego czasu się nie zmienia. Jak najdłużej się da, to nie wprowadzamy do diety tych dwóch składników. Potrawy doprawiamy ziołami świeżymi lub suszonymi. Jeżeli chcemy słodzić (po pierwszym roku życia), to wybierajmy zdrowsze zamienniki cukru. Unikajmy sytuacji kiedy podczas obiadu na stole stoi solniczka. Nie uczmy dzieci solenia warzyw na kanapce lub jajka na miękko. Te małe kroki spowodują, że zbudujemy solidną podstawę w kształtowaniu zdrowego stylu życia.

Żółto czy białko na początek?

Jeżeli chodzi o jajko, to tutaj również mamy zmianę. Nie oddzielamy już żółtka od jajka. Jajko w całości może pojawić się w diecie dziecka.

Jeżeli chodzi o żywność, która często powoduje alergie, to tutaj również nie musimy już czekać do 3 roku życia. Najnowsze badania mówią o tym, że opóźnione wprowadzanie tych produktów do diety dziecka nie spowoduje, że nie będzie miało alergii.

Poniżej znajduje się schemat żywienia niemowląt (2014 r.)

Pamiętajcie drogie Mamy, że ten schemat to tylko pewna wskazówka. Każda z Was tak naprawdę musi obserwować swoje dziecko i decydować co jest dla Niego najlepsze.

Rodzic decyduje CO dziecko zje, KIEDY i JAK jedzenie będzie podane. Dziecko decyduje CZY posiłek zje i ILE zje!

Mamy, które karmią piersią powinny pamiętać o tym żeby nie zastępować karmienia tym dodatkowym posiłkiem. Nadal mleko mamy stanowi podstawę żywienia dziecka. Ciągle jest wartościowe i dziecku nie stanie się krzywda kiedy głównie będzie się żywić mlekiem mamy. Oczywiście rozszerzanie diety jest ważne, różna konsystencja wpływa pozytywnie na aparat mowy. Ale pamiętajmy, że jest to dodatek. Najpierw karmimy dziecko piersią, następnie po ok. 1 godzinie podajemy dodatkowy posiłek i znowu wracamy do piersi. Jeżeli będziemy zastępować pierś dodatkowym posiłkiem, to jest duże prawdopodobieństwo, że nasza przygoda z karmieniem szybko się skończy.

*Artykuł przygotowała dla Was Aleksandra Kulasiewicz autorka bloga Mama-dietetyk.blogspot.com, która jest dietetyczką oraz mamą dwóch pięknych dziewczynek.

Share.

About Author

Mama trzyletniego Aleksandra, zakochana w macierzyństwie, modzie i swojej pracy :)

  • U nas z rozszerzaniem diety nie było żadnych problemów, za to teraz, kiedy syn ma sześć lat są, bo w ogóle nie chce próbować nowych smaków 😉