Jak przetrwać wakacje z dziećmi, czyli gwarantowana recepta na sukces

24

Wakacje z dziećmi mogą być naprawdę fajnym przeżyciem. Z jednej strony wzbudzają w nas radość, gdyż w końcu możemy spędzić ze sobą nieco więcej czasu. Z drugiej jednak strony pojawia się strach o to, czy oby nie zwariujemy przebywając ze sobą 24 godziny na dobę. Na dodatek podróżowanie z dziećmi rządzi się nieco innymi prawami niż wypoczynek tylko we dwoje. Tamtych beztroskich wakacji, kiedy robiło się to, na co miało się ochotę i balowało do białego rana już nie ma. Teraz to dzieci są wyznacznikiem naszych wakacji, bo to im chcemy zaoferować jak najwięcej rozrywki tego lata. Myśląc o podróżowaniu z dziećmi, wybieramy takie miejsca, w których to one będą czuły się jak ryby w wodzie, niekoniecznie myśląc w tym wszystkim o sobie.

Nasza rodzina podróżuje dosyć często, Olek na hasło „wyjazd” bierze walizkę i pakuje do niej wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy, które jego zdaniem przydadzą się na przykład podczas długiej jazdy samochodem. Nigdy nie podchodziliśmy do wyjazdów z dzieckiem jak do jakiejś przeszkody. W naszym przypadku były one naturalnym dodatkiem do życia i motywatorem, ponieważ odkąd jest z nami nasz syn mam wrażenie, że podróżujemy znacznie częściej. Gdybyśmy mogli, żylibyśmy chyba na walizkach, bo podróże nie dość że kształcą, to na dodatek otwierają oczy na świat.

Zatem planując rodzinne wakacje nie traktuj ich w kategoriach obowiązku, ponieważ gwarantuję Ci, że nigdy nie zaznasz przyjemności z waszych wspólnych wyjazdów. Postaraj się wyluzować i pomyśl o przyjemnościach, jakie czekają na Was na miejscu. Poniższe wskazówki pomogą Ci zamienić wasze wakacje w czystą zabawę, którą będziecie wspominać jeszcze przez długie lata.

***Wybieraj miejsca przyjazne dzieciom (i rodzicom…)***

Jeżeli korzystacie z biura podróży upewnijcie się, że hotel, do którego jedziecie ma zaplecze dla dzieci. Mówię tu przede wszystkim o zjeżdżalniach, parku wodnym, animacjach i kuchni przystosowanej do potrzeb najmłodszych. Hotel, który wybierzecie stanie się Waszym domem przez najbliższy tydzień albo dwa. Dlatego ważne jest, aby wybór padł na ten, który w pełni sprosta Waszym oczekiwaniom.

***Wyluzuj***

Wakacje powinny być dla Ciebie przyjemnością, a nie przykrym obowiązkiem, który należy odbębnić i tyle. Ty wyjeżdżasz, żeby zapomnieć o pracy w korpo, a Twoje dzieci po to, aby choć na chwilę zmienić otoczenie i lepiej poznać świat. Waszym wspólnym celem jest relaks a nie kolejny projekt, który należy zrealizować.

***Znajdź czas na zabawę***

Wyjazdy rodzinne wcale nie muszą wiązać się jedynie z bieganiem za dziećmi z kremem do opalania, albo butelką wody. Znajdź w tym wszystkim czas dla siebie, postaw na zabawę, przecież nie tylko zwiedzaniem czy pilnowaniem dzieci na plaży człowiek żyje. Postaraj się tak zorganizować Wasz wspólny czas, żeby znaleźć chwilę na relaks i zabawę. Dla Ciebie doskonałą formą odpoczynku będzie przeczytanie książki, dla Twoich dzieci szaleństwo na placyku zabaw. Pamiętaj, że najmłodsi nudzą się szybciej niż dorośli i kiedy Ty mógłbyś leżeć godzinami na leżaku czytając najnowszą powieść, Twoje dzieci oczekują, że w tym samym czasie zagwarantujesz im kilka różnych rozrywek. Dawkuj czas na przyjemności w taki sposób, aby wszyscy byli z niego zadowoleni.

***Pozostaw sobie margines czasu***

Nic tak nie jest w stanie popsuć wakacji jak spóźnienie się na samolot albo pociąg. Niestety, z dziećmi bardzo ciężko o punktualność. Zawsze przecież wypadnie dodatkowe siku albo konieczność powrotu do domu po ulubionego misia. Aby Wasz wyjazd od samego początku nie przypominał jednego wielkiego armagedonu, zrób wszystko 20 minut wcześniej. Jeżeli rzeczywiście czegoś zapomnicie, albo Twoje dziecko będzie chciało wykazać się samodzielnością i uprze się, że akurat tego dnia samo chce się ubrać, dodatkowy czas pozwoli uniknąć jakichkolwiek spóźnień.

***Poznaj granice wytrzymałości swoich dzieci***

Dzieci z reguły są pogodne wtedy, kiedy są wyspane i najedzone. Poranki to najlepszy czas na planowanie jakichkolwiek aktywności. Pamiętaj również, że każdy ma swoje granice wytrzymałości, których nie powinniśmy wystawiać na próbę. W szczególności zasada ta dotyczy dzieci. Nie warto przedłużać już i tak trzygodzinnego spaceru dla własnej satysfakcji, bo zamiast niej możesz otrzymać bonus w postaci rozgoryczenia, marudzenia i płaczu. Planując aktywności w terenie nie zapomnij w tym wszystkim o prowiancie. Dzieci głodnieją w najmniej oczekiwanych momentach, najczęściej wtedy, gdy na drodze nie ma żadnego sklepu.

***Nie żałuj miejsca w walizce***

Pogoda na wakacjach naprawdę może zaskoczyć, powodując dodatkowy stres, zwłaszcza, gdy okazuje się, że spakowaliśmy zbyt mało ubrań. Fajnie jest podróżować z małą walizką, ale w przypadku rodzinnych wakacji jest to raczej niemożliwe. Podczas urlopu musimy być przygotowani na słońce, deszcz, a niekiedy nawet i śnieg. Dlatego im więcej dzieci liczy nasza rodzina, tym większy bagaż przychodzi nam tachać. Kiedyś, chcąc zaoszczędzić nieco miejsca w walizce, często podróżowaliśmy bez apteczki. Ostatecznie okazywało się, że traciliśmy na tym kasę. Jakim cudem? A takim, że podczas wyjazdów nasze dziecko często łapało gorączkę albo dostawało biegunki. I w taki oto sposób nasza domowa apteczka wzbogaciła się o 10 dodatkowych butelek syropku na gorączkę. Pamiętaj, chcąc uniknąć stresu na wakacjach weź wszystko, co według Ciebie MOŻE, ale wcale nie musi przydać się podczas wyjazdu. Nie zapomnij również o zabawkach i grach, bez których nie da się przeżyć zbyt długiej podróży.

***Nie zapomnij o wykupieniu dodatkowego pakietu Internetu w telefonie i ściągnięciu potrzebnych aplikacji***

które świetnie sprawdzają się w podróży. Jeżeli więc planujecie długą podróż pomyśl o ściągnięciu aplikacji, które choć przez chwilę zajmą Wasze dzieci, niekiedy zmęczą i przyspieszą drzemkę. Sprawdzone i godne uwagi są aplikacje:

  • Bubble Island
  • Puzzle
  • Karty do nauki
  • Agi Bagi (Meadow Flyer)

Wszystkie powyższe aplikacje uratowały nas przed katastrofą płaczu, kiedy powrót z Bieszczad wydłużył się o nieplanowanych kilka godzin.

***Nie wypełniaj całego dnia aktywnościami***

Podróżując z dziećmi nie planuj aktywności od rana do nocy. Pozostaw czas na przyjemności, odpoczynek, drzemkę, lody czy leżenie w hamaku i liczenie gwiazd. Oczywistym jest, że każdy pragnie zobaczyć i przeżyć jak najwięcej, jednak w przypadku posiadania dzieci czasami lepiej odpuścić. Nadmierne zmęczenie wywoła w nich niepotrzebny bunt i rozgoryczenie, a to już jeden krok od wybuchu bomby atomowej. Planując nasze wakacje, każdy dzień dzielimy na zwiedzanie, odpoczynek i przyjemności typu lody, placyk zabaw czy wesołe miasteczko. Taki rozkład dnia pozwolił nam utrzymać równowagę i stałość harmonogramu, do którego Olek już w pewnym stopniu przywykł.

Oto moja recepta na sukces, jak wyjechać z dziećmi i nie zwariować. Teraz Ty pochwal się swoją:)

Share.

About Author

Mama trzyletniego Aleksandra, zakochana w macierzyństwie, modzie i swojej pracy :)

  • Ja uwielbiam podróżować z nasza córką (3,5 roku) Może dlatego, że i ona bardzo to lubi i nawet dalekie podróże po Europie nie są dla niej przeszkodą 🙂

    • No właśnie, my zaszczepiliśmy w Olku chęć podróżowania od małego, choć samo dziecko też ma duże znaczenie. Kiedy jedno lubi jazdę samochodem, inne zaraz po włożeniu do fotelika rozpoczyna koncert. Życzę wam udanych wakacji i dalekich podróży w waszym brzdącem.

  • www.swiattomskiego.blogspot.co

    My podróżujemy w czwórkę, czyli dwa małe egzemplarze (3lata Tomek i 4 miesiace Leon), które trzeba ogarnąć…dużo się dzieje, w szybkim tempie, ale warto. Całkiem inne doświadczenia niż „nudne ” wczasy we dwoje 😉

    • Tak, wakacje z dziećmi są totalnie inne od tych, sprzed kilku lat. Super, że jeździcie z takim bąblem, planujecie jakieś wakacje?

      • www.swiattomskiego.blogspot.co

        Byliśmy tydzień temu w Zakopanem, a za dwa tygodnie wybieramy się nad morze…czeka nas przejechanie całej Polski…to będzie dopiero doświadczenie;)

        • My tak jeździliśmy z młodym jak miał pół roku, najpierw 2 tygodnie nad morzem, kilka dni przerwy i znowu Zakopane. Dzisiaj np. byliśmy w trasie 11 godzin. Udanego wypoczynku, odpoczywajcie i relaksujcie sie 😘😘

  • Katjuszka

    Ja również uwielbiam podróżować z Mają, nigdy nie było to problemem. Ciekawa jestem podróżowania w czwórkę! Za kilka tygodni nasza pierwsza podróż. 🙂

    • Też jestem ciekawa, jak Wam pójdzie. Koniecznie napisz jak było. Dokąd planujecie wyjazd?

  • My to właściwie cały czas tak trochę jakby na wakacjach, bo gdy mieszka się w jednej z najpopularniejszych miejscowości turystycznych w kraju, to siłą rzeczy ma się ten wakacyjny klimat 😉

    • Fajnie chyba mieszkać w takim miesjcu, prawda?

      • Są plusy i minusy, jak ze wszystkim. W sezonie bywa u nas koszmarnie, a sezon trwa większą część roku 🙂 Ale nie zamieniłabym tego miejsca na żadne inne 🙂

        • I to chodzi, czuć sie dobrze w swoim „domu”. Kiedyś Cię odwiedzę 😘😘

  • Bardzo dobry wpis

  • Świetny post. U mnie dzieci są bardzo chętne na wszelakie wyjazdy i wyjścia. Ja też lubię wychodzić gdzieś całą rodzinką, ale bywa, że potem czuję się zmęczona. 😉 Niemniej cieszy mnie też obserwowanie reakcji dzieci, ich zachwyt i radość. 🙂

    • Dzieci lubią nowe miejsca, ale tylko takie, które im pasują. My podróżując staramy się dzielić wyjazd na 3 częsci: zwiedzanie, zabawa i odpoczynek. To wszystko na szczęście da się pogodzić i wtedy każdy jest zadowolony.

  • Podróżowanie z dziećmi to zupełnie inna bajka niż podróżowanie we dwoje 🙂 Jadąc z dziećmi najlepiej jest nie mieć planów, bo dzieci i tak je szybko zmienią 😉

    • No dokładnie, kiedy Olka jeszcze nie było, podczas każdego wyjazdu byliśmy przygotowani na tip top, to znaczy w ręku trzymaliśmy rozpisany plan, którego się trzymaliśmy. Teraz, kiedy podróżując z młodym obieramy kierunek i jedziemy. A co uda nam się zwiedzić to nasze. Wiadomo jest trochę zwiedzania, trochę zabawy i trochę odpoczynku. Też fajnie 🙂

  • Najważniejsza dla mnie rada to…wyluzuj. Wakacje nie muszą być mordęgą z dzieckiem, chociaż dla wielu rodziców wizja pozostania malucha w domu przez 2 miesiące to wyzwanie, da się wszystko zorganizować

    • No pewnie, że się da. My wczoraj wróciliśmy z tournee po Skandynawii i Pomorzu. Nie było nas dwa tygodnie, przeżyliśmy, mamy sie dobrze i jesteśmy wypoczęci. A wszystko dzięki naszemu wyluzowaniu.

  • Pierwsze dłuższe wakacje z Młodą przed nami. Ciekawa jestem jak to będzie, czy wszystkie niedźwiedzie w górach nie uciekną gdzie pieprz rośnie 😀