Czy przekąski to zło? Sprawdźcie, co w tym temacie mają do powiedzenia eksperci żywieniowi

8
Rate this post

Kilka dni temu miałam okazję wziąć udział w debacie poświęconej przekąskom. Gdyby nie fakt, że moje dziecko po przedszkolu zamiast zupy czy kanapeczki z ciemnym pieczywem woli zjeść jabłko i banana, pewnie nie skorzystałabym z zaproszenia. Chciałam rozwiać moje wątpliwości odnośnie żywienia własnego dziecka i wreszcie dowiedziałam się, czy przekąski to zło (głównie przekąski dla dzieci).

Tak w gwoli wstępu, czy wiecie, jaka jest różnica pomiędzy przekąską a posiłkiem?

Przekąska to produkt, a nie pełne danie. Jej zadaniem jest zaspokojenie głodu pomiędzy głównymi posiłkami, jest to więc produkt złożony, wieloskładnikowy. Weźmy chociażby wspomniane jabłko. Do tej pory sądziłam, że jabłko spożywane po pierwszym posiłku można spokojnie nazwać drugim śniadaniem. Tak niestety nie jest – jabłko to produkt jednoskładnikowy, a w naszej diecie odgrywa jedynie rolę przekąski (zdrowej, na szczęście).

To zmiany cywilizacyjne, pośpiech, brak czasu oraz dostępność sprawiły, że przekąski na dobre zawitały w naszym codziennym jadłospisie. Łatwiej przecież zjeść batona, czy paczkę paluszków, niż przygotować pełnowartościowy posiłek. Nasze dzieci, kuszone reklamami i kolorowymi opakowaniami, pragną ich, a my – rodzice „dla świętego spokoju” karmimy je cukrem i pustymi kaloriami. Czy tak rzeczywiście musi być? Spójrzcie na poniższe dane, a zmienicie poglądy na temat żywienia waszych dzieciaków.

Według danych z 2015 roku w ciągu roku przeciętny Polak zjada aż 14 kg słodkich i słonych przysmaków, na które składają się ciastka, wafelki, chipsy, lody, czekolada i praliny! Wyobraźcie sobie 14-kilowy wór ziemniaków i pomyślcie, ile cukru i soli zajadamy niepotrzebnie, głównie z powodu braku czasu i złych przyzwyczajeń. Producenci niezdrowych przekąsek dobrze wiedzą, co robią. Zatrudniając najlepszych marketingowców, odpowiedzialnych za tworzenie coraz to bardziej kuszących opakowań i reklam, wygrywają z naszą wiedzą o zasadach zdrowego żywienia. Czy wiecie, że aż 90% uczniów ma świadomość zasad zdrowego żywienia, a i tak 85% z nich spożywa codziennie głównie niezdrowe przekąski? To nasza wina, bo zamiast przygotowania zdrowej kanapki, wolimy dać dziecku przysłowiowego piątaka, którym zapłaci za swoją słodką drożdżówę i colę.

Dlaczego jemy przekąski?

Głód, spadek energii i chęć przyjemności to główne powody, dla których sięgamy po niezdrowe przekąski.

Czy przekąski muszą więc być złe?

Niekoniecznie. Zdrowe przekąski, dostarczające witamin i składników mineralnych, są zawsze mile widziane w jadłospisie. Jeżeli dodamy do tego zdrowy rozsądek, to jesteśmy w domu.

Do zdrowych przekąsek należą na pewno:

  • Świeże warzywa w formie nieprzetworzonej będące źródłem witamin, składników mineralnych i błonnika.
  • Świeże owoce i produkty na ich bazie, które, podobnie jak warzywa, dostarczają wielu witamin, składników mineralnych i błonnika.
  • Mleczne produkty fermentowane w postaci jogurtów, maślanki i serków homogenizowanych, które są bogatym źródłem wapnia i białka.

Oraz w mniejszej ilości:

  • Pełnoziarniste produkty zbożowe – źródło błonnika oraz węglowodanów złożonych.
  • Orzechy – źródło składników mineralnych i kwasów tłuszczowych.
  • Suszone owoce – źródło składników mineralnych i błonnika.

Jak widać zdrowych alternatyw jest cała garść, ale to od nas zależy, co wybierzemy. Pamiętajmy, że to my jesteśmy odpowiedzialni za nasze dzieci i to my dajemy im przykłady dobrych postaw.

_f4a8079 _f4a8155 _f4a8226

Spotkanie odbyło się w restauracji LIF na warszawskim Mokotowie.

Eksperci:

Jadwiga Charzewska

Anna Gronowska-Senger

Dziękuję portalowi Ohme.pl za zaproszenie 🙂

=============================

Jeżeli spodobał Ci się ten post, udostępnij go w swoich kanałach social media. Wystarczy, że klikniesz któryś w poniższych ikonek.

Jeśli chcesz być z nami w ciągłym kontakcie, zachęcam do:

→ Polub nasz profil na Facebooku lub profil na Bloglovin. Dzięki temu będziesz na bieżąco z nowościami na blogu.

→ Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tu sporo zdjęć z codziennego życia, których zazwyczaj nie publikuję na blogu.

Share.

About Author

Mama dwuletniego Stefka i sześcioletniego Aleksandra, zakochana w macierzyństwie, modzie i swojej pracy :)