Motywacja – jak ją osiągnąć?

14

Pierwszy dzień roku to najlepszy moment na planowanie naszych postanowień na najbliższe kilka miesięcy. Mamy wtedy taką motywację, że góry byśmy przenieśli…

Ale czy rzeczywiście tak jest, że motywacja, która pojawia się u nas z początkiem roku jest wystarczająca, aby spełnić te wszystkie postanowienia? Ja widzę, jak z dnia na dzień ucieka ze mnie moja wewnętrzna energia, a to co było dla mnie ważne w pierwsze dni stycznia stało się mniej ważne…Nie zrobiłam jeszcze jednej rzeczy, a już planuję kolejną. Przecież lepiej jest planować, niż działać :(. To przez tą okropną pogodę i noc która trwa 17 godzin, zaczyna mi się chcieć mniej…

Co zatem zrobić aby zmotywować się do działania i aby chciało nam się więcej, tak by 31 grudnia móc powiedzieć z uśmiechem na twarzy, że wszystkie postanowienia z 1 stycznia zostały spełnione w stu procentach? Czytaj dalej…

  1. Wyłącz telewizor

Zamiast oglądać te bzdurne programy, które są powtarzane już setny raz, lepiej wyłącz telewizor, albo najlepiej wyrzuć go przez balkon. Zyskasz wówczas na czasie, który wykorzystasz do spełnienia jednego z noworocznych postanowień. Obiecałaś przeczytać jedną książkę w miesiącu? Siadaj na kanapie, weź książkę w dłoń i czytaj. Jutro wieczorem ją skończysz z uśmiechem na twarzy.

  1. Zrelaksuj się

Żyjąc w ciągłym biegu, nie masz czasu na relaks i odpoczynek? Zostaw dziecko z dziadkami, spakuj walizkę i wyjedź z mężem na relaksujący weekend. Odpocznij, skorzystaj z jacuzzi, a zobaczysz, wrócisz ze zdwojoną siłą do działania.

  1. Uprawiaj sport

Nic tak nie motywuje jak sport i endorfiny, które wytwarzają się podczas wysiłku fizycznego. Nawet największego lenia sport zamieni w kogoś, kogo motywacja sięgnie zenitu. Do dzieła…

  1. Zmień dietę

Najważniejsze jest śniadanie, więc zamiast tych parówek czy drożdżówek zjedz coś bardziej pożywnego. Wstań 10 minut wcześniej, przecież wiem, ze dasz radę i przygotuj np. kaszę jaglaną z owocami:). Szukaj inspiracji w Internecie, przepisów na zdrowe i energetyczne posiłki jest całe multum.

  1. Kup sobie coś

Może nowe buty? Albo nową spódnicę? Mi zakupy zawsze poprawiają humor i motywują do dalszego działania.

  1. Kup żonkile

Te w doniczce, ponieważ ciętych o tej porze roku nie dostaniesz. Żółte żonkile kojarzą się z wiosną, motywacją i siłą…

  1. Kontakty internetowe zamień na te face to face

Nasze przyjaźnie to przyjaźnie wirtualne. Zamiast ubrać się i podjechać na kawę do koleżanki, która mieszka jedną stację metra dalej, ty ślęczysz w domu pijąc kawę przed ekranem komputera, klikając w klawiaturę. Rozmowa face to face doda Tobie siły, pozwoli wysnuć pewne wnioski, a może nawet zmieni Twoje poglądy na pewne sprawy. Działaj, ubieraj się i jedź do kumpeli na kawę.

  1. Słuchaj muzy

Tylko nie smętnej. Nic tak nie motywuje, jak mocna, energetyczna i rockowa muza. Spróbuj.

  1. Poranny prysznic

Po przebudzeniu weź ciepły prysznic, wsmaruj potem w skórę kilogram masła o zapachu mango, a przez cały dzień będziesz miała tyle energii, że góry przeniesiesz.

  1. Myśl o efektach, a nie o sposobach ich osiągnięcia…Sposób zawsze się znajdzie.

A co Tobie pomaga w motywowaniu? Pisz, czekam na Twoje komentarze.

 

Share.

About Author

Mama trzyletniego Aleksandra, zakochana w macierzyństwie, modzie i swojej pracy :)

  • „KUp sobie coś” – mój ulubiony punkt 😀 dziś były dwie bluzeczki nowe i od razu mi lepiej;D

    • Kamila

      I od razu kopniaka w tyłek dostałaś?

  • oh zakupy… zawsze poprawiają humor. już nie pamiętam kiedy jakieś (poza spożywczymi) robiłam!! ;ooo

    • Kamila

      To dzisiaj masz polecenie uzbowe wybrać sie na zakupy nie spożywcze.

  • Mi pomaga wizualizowanie sobie efektu końcowego.
    Ale te żonkile… Świetna sprawa!
    J.

    • Kamila

      Bo jak się czegoś bardzo chce, to sie to osiągnie:)

  • Ania

    Nie mam telewizora juz rok i jest mi mega z tym dobrze. Zyskałam wiele na czasie, czytam książki. Losy Mostowiaków mnie juz nie obchodzą, bo zamiast ich poznaję losy tysiąca innych interesujących postaci.Bardzo fajny wpis, więcej taki poproszę.

    • Kamila

      Fajnie Ci, ja telewizor mam, czasami pomaga, bo jak muszę coś zrobić to włączam młodemu bajkę i obiag moge ugotować. Z drugiej strony mąż ogląda swoje meczyki.

  • Kaśka

    Muza to jest coś, co budzi mnie do życia…Tylko rock&roll. Pozdro

    • Kamila

      Oooo to tak jak i mnie, jesteś moją bratnią duszą.

  • Jeśli chodzi o telewizor to mam tylko 7 kanałów i praktycznie go nie oglądam. Dieta, relaks, sport to by się przydało . Z tymi zakupami dla mnie też nie najlepiej 🙂
    Poza tym lista baaaardzo długa jak wyrobię 50% będę z siebie zadowolona 🙂

    • Kamila

      Dasz radę kochana, kibicuję Ci:)

  • Zdecydowanie popieram punkt: 1, 7 🙂 No i oczywiście zakupy 😉

    • Kamila

      Oj Elwi, zakupy sa najlepsze:)…najlepsze na ukojenie nerwów, haha…