3 proste rzeczy, dzięki którym Twoje wydatki świąteczne będą pod kontrolą!

2

Jeży ci się włos na głowie, kiedy myślisz o tym, ile pieniędzy wydasz na zbliżające się święta?

Każdego roku zadaję sobie pytanie Ile?, bo rok w rok tych pieniędzy wydaje się coraz więcej. Wiecie, karty kredytowe to samo zło, bo nigdy nie jesteśmy w stanie kontrolować tego, ile się wydało. To znaczy kontrolujemy, ale dopiero wtedy, kiedy nadejdzie dzień jej spłaty :).

To prawda, że święta są po to, żeby wydawać, ale czy naprawdę musimy stać sie po nich niewolnikami niespłaconych pożyczek i długów? Pokażę Wam dzisiaj jak w prosty sposób przygotować się do Świąt i nie stracić fortuny.

  1. BUDŻET

Zaplanujcie go. Przed pierwszym przeciągnięciem kartą, zastanówcie się jaki budżet chcecie i możecie przeznaczyć w tym roku na święta. Wiem o tym, że co druga rodzina w Polsce nie planuje swoich wydatków i żyje dniem obecnym. Dopiero kilka dni przed końcem miesiąca zaciska zęby z powodu pustego portfela.

Najprostszym sposobem na zarządzanie własnymi finansami jest zapisywanie wszystkich wydatków w Excelu i co miesięczne ich analizowanie. To trzeba jednak kochać i mieć na to czas. Możecie również ściągnąć na telefon prostą aplikację do zarządzania finansami. Dzięki niej ustawicie sobie miesięczny limit swoich wydatków, którego nie chcecie przekroczyć, następnie pogrupujecie je w odpowiednie kategorie i na końcu przeanalizujecie. Możecie też zaplanować swój budżet wpisując wszystkie comiesięczne zobowiązania. Ułatwi wam to znacznie kontrolę nad tym, ile możecie jeszcze wydać do końca miesiąca, czyli do końca grudnia.

Ja ze swojej strony mogę polecić Wam aplikację moneyZOOM, dostępną na telefony i online. Jest prosta w obsłudze i bardzo intuicyjna.

  1. KUPUJ ONLINE

Jak już zaplanujecie budżet to pomyślcie nad zakupem prezentów dla Waszych dzieci. Ja polecam zakupy online szczególnie w okresie przedświątecznym. Zakupy w sieci wygrywają ze stacjonarnymi tym, że możecie się przyjrzeć ofercie z bliska, poczytać, sprawdzić parametry i przede wszystkim się zastanowić. Nikt nie będzie stał wam nad głową recytując zalety danej zabawki, próbując w ten sposób nakłonić do zakupu. Pamiętajcie, że święta nie służą do wykupienia całego sklepu zabawkowego. Wasz wybór powinien być przemyślany. Nie kupujcie więc czegoś, co kupują wasi znajomi swoim dzieciom, bo może akurat waszemu synowi czy córce nie spodoba się ta zabawka. Kupując prezenty pamiętajcie, że liczy się gest, a nie kwota jaką się wydało. Takie podejście znacznie ułatwi wam nie tylko wyrobienie się w budżecie, ale też nauczenie dziecka prawdziwego znaczenia świąt. Święta to jednak coś ważniejsze od prezentów.

  1. LISTA

Zrób ją, wpisując na niej to wszystko, co będzie wam potrzebne. Lista zakupów nie tylko pomaga zapamiętać to, czego sie potrzebuje, ale również chroni przed nieplanowanymi wydatkami. Wiem coś o zakupach przedświątecznych. Wystarczy, że galeria handlowa wpuści do środka cynamonowo-piernikowy zapach i włączy „Last Christmas” i mamy pozamiatane. Zamiast kupić tylko najpotrzebniejsze rzeczy my wracamy z dodatkową torbą nieplanowanych zakupów.

Lista zakupów pomoże wam również obmyślić strategię zakupów, dzięki czemu będziecie mogli przystąpić do nich z dużym wyprzedzeniem np. już w październiku. Pośpiech nie jest dobry, sprawia, że kupujemy cokolwiek i za każdą cenę. A mając na uwadze swój budżet nie jest to dobrym rozwiązaniem.

Polecam przygotować listę prezentów oraz listę produktów spożywczych. Pomyślcie też nad prezentami ręcznie robionymi, najlepiej przez wasze dzieci. Dalszym ciociom czy wujkom możecie przecież wręczyć ręcznie robione ozdoby choinkowe lub jakieś inne prace plastyczne. Myślę, że to bardziej ucieszy niż kolejny żel pod prysznic.

Budżet, zakupy w sieci i lista zakupów to 3 najważniejsze według mnie punkty kontrolowania naszych wydatków. Ja rozumiem, że wydawać jest łatwiej niż oszczędzać, ale z doświadczenia wiem, że zaoszczędzona złotówka cieszy bardziej niż wydana stówka.

 

Share.

About Author

Mama trzyletniego Aleksandra, zakochana w macierzyństwie, modzie i swojej pracy :)

  • ,,liczy się gest, a nie kwota jaką…” – to całe sedno! Ja aż tak bardzo skrupulatnie nie analizuje budżetu, ale pilnuje się. Bardzo fajne wskazówki i warte przemyślenia. Bo święta toczą dla ludzi, a nie portfela. Buziak

    • Kamila

      Dzieki kochana. Tak to prawda, święta są dla rodziny, a nie portfela.