Kilka słów, które każda z nas chce powiedzieć swojej teściowej

3

Teściowe to skarb. I nie ma w mojej teorii nawet nutki sarkazmu. Przecież bez nich nie byłoby naszych wspaniałych mężczyzn, prawda?

To dzięki nim jesteśmy szczęśliwymi posiadaczkami dobrze wychowanych drugich połówek. Serio! Uważam, że mój mąż, jest w głównej mierze takim cudownym człowiekiem dzięki mojej teściowej :). #Iloveyoumom

Dlatego, ze względu na naszych kochanych facetów należy im się szacunek, nawet wtedy, gdy TROSZKĘ nas denerwują, próbując narzucić nam #babcinerady albo wtrącając się w nasze zwariowane życie rodzinne.  Próbujmy, nawet gdy czasami nie wychodzi, aby stosunki z naszymi teściowymi były w porządku. W końcu babcia to skarb!

W tej całej teorii jest jednak ALE, bo pewne sprawy powinniśmy załatwiać samodzielnie, bez udziału osób trzecich, a tym bardziej swoich teściowych. Dlatego przestańmy zaciskać zęby i odważmy się w końcu powiedzieć im TO, co uważamy za słuszne w poniższych sprawach:

# Rozmiar naszej rodziny

Droga Teściowo, zdaję sobie sprawę, że marzysz o gromadce wnuków, ale pozwól, że planowaniem naszej rodziny zajmiemy się sami. W końcu to my będziemy wychowywać nasze dzieci. Jesteś u nas mile widziana, ale przecież wpadasz do nich z wizytą kilka razy w roku. Co z pozostałymi dniami? Kto pomoże nam ogarnąć tę wesołą gromadkę? Proszę zatem, nie napieraj na kolejnego wnuka! Zapewniamy, że jesteśmy dwojgiem odpowiedzialnych ludzi. Co więcej, potrafimy podejmować świadome decyzje. Chcemy sami zdecydować o ilości naszych dzieci.

# Nasze umiejętności domowe

Zarządzam koniec komentarzy na temat porządku w naszym domu, posiłków, które jemy i filmów, które oglądamy. Już kiedyś ustaliłyśmy, że trudno dorównać Ci w ugotowaniu czegoś z niczego. Z przykrością stwierdzam, że nie jestem i nigdy nie będę tak świetną kucharką, jak Ty. Nie masz sobie równych jeśli chodzi o kreatywność w  przemycaniu warzyw do diety moich dzieci i o zaczarowanie owoców w super zdrowe desery. Nie mam tak idealnego porządku jak ten, panujący w Twoim domu. Moja rodzina czuje się dobrze z tym co mamy i  co jemy. Daleko mi do Perfekcyjnej Pani Domu, ascetycznej sterylności i takich tam. Wiecie co? Doszłam do wniosku, że z mieszkaniami jest chyba podobnie, jak z dziećmi- dzielą się na czyste i szczęśliwe. Mam szczęśliwe mieszkanie i dobrze mi z tym. 🙂

# Dyscyplina naszych dzieci

Nasze dzieci – nasz problem. Pozwól, że sami zajmiemy się ich wychowaniem. Miałaś już swoją szansę, dyscyplinowania i wychowywania swojego syna. Wyszło ci to bardzo dobrze, ale na tym koniec. Daj nam pole do popisu. Proszę, obdarz nas większym kredytem zaufania. Jako rodzice, chcemy przekazywać im nasze wzorce i wiedzę o życiu. Serio, my też nie chcemy, żeby były ,,zbyt rozpuszczone”.

# Ten dom jest NASZ, a nie tylko Twojego syna

Powinnaś wiedzieć, że dom, w którym mieszkamy jest nasz wspólny, a nie tylko Twojego syna. W końcu kredyt w banku wzięliśmy wspólnie. Dlatego proszę Cię, powstrzymaj się przed komentarzami w stylu: „Dziękuję za zaproszenie do ciebie synku”, „Synku, ale pięknie urządziłeś ten salon. Jest taki przytulny.”. Heloł, nie pamiętam, żebym zakładała czapkę niewidkę! Przecież stoję obok Twojego ,,synka” i też tu mieszkam. Niezbyt fajnie słucha się takich tekstów… Przecież razem tworzymy nasz dom.

# Imiona naszych dzieci

Twierdzisz, że jesteśmy zbyt spontaniczni i wymyślamy! Jednak zapewniam Cię, że imiona, które wybraliśmy dla naszych dzieci były długo przemyślane. Zostały wybrane tak, aby nie uraziły innych, w szczególności naszych dzieci. Wiem, że marzyłaś o tym, abyśmy nazwali naszych synów inaczej, po twojemu. Ty już miałaś swoją szansę i wybrałaś imiona dla własnych dzieci. Teraz, proszę, uszanuj nasz wybór.

# Dokarmianie wnuków

Rodzice są od wychowania a dziadkowie od rozpuszczania. Czy to ma oznaczać, że za każdym razem, jak widzisz nasze dzieci musisz wciskać im dodatkowego kotleta, bo sądzisz, że mizernie wyglądają? Albo ukradkiem przemycać  tabliczkę czekolady i napój colo-podobny? Zapewniam Cię, że nasze dzieci nie chodzą głodne, nie ma potrzeby, aby zatykać im buzie suchą bułą. Co powiesz na wspólne gotowanie z moimi chłopakami? Kto powiedział, że tylko dziewczynki mogą odziedziczyć po Tobie talent kulinarny? Wiesz jaki skarb wychowamy, gdy nauczymy ich od małego zdrowo komponować posiłki? Aaaa i proszę Cię przy następnej wizycie, zamiast kolejnego wafelka, przywieź ze sobą po resoraku.

# Małżeńskie życie

Zdarza się, że ludzie mają odmienne zdanie. My też czasami krzyczymy na siebie. Czasami mówimy słowa, których nie chcemy. I czasami Ty to słyszysz… Przepraszamy za to, że musisz brać udział w niektórych naszych sprzeczkach. Jednocześnie informujemy, że nie zawsze tak jest. Nie chciałabym, żebyś określała mnie „tą złą”, a Twojego syna „tym dobrym”. Proszę Cię – nie baw się w sędziego i nie trzymaj zawsze strony swojego pierworodnego.  Tak bardzo bym chciała, żebyś starała się mniej oceniać, natomiast więcej próbowała zrozumieć. Nasze małżeństwo jest naprawdę super, nie ma sensu niszczyć go swoimi komentarzami.

Dziewczyny, czy znane są Wam te sytuacje? A może już dawno zakopałyście topór wojenny  i obie stwierdziłyście, że gracie w jednej drużynie, a życie to nie teleturniej ,,Kto ma rację?” Jak sytuacja wygląda z Waszymi teściowymi?

============================

Jeżeli spodobał Ci się ten post, udostępnij go w swoich kanałach social media. Wystarczy, że klikniesz któryś w poniższych ikonek ↓↓↓

=============================

Jeśli chcesz być z nami w ciągłym kontakcie, zachęcam do:

→ Polub nasz profil na Facebooku lub profil na Bloglovin. Dzięki temu będziesz na bieżąco z nowościami na blogu.

→ Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tu sporo zdjęć z codziennego życia, których zazwyczaj nie publikuję na blogu

Share.

About Author

Mama trzyletniego Aleksandra, zakochana w macierzyństwie, modzie i swojej pracy :)

  • Tak… dzieci trzeba mieć dużo i już, bo przecież nie można żyć tylko dla siebie. Jedno się urodziło to zaraz były pytania kiedy następne. Co z tego, że kredyt nas zżera, co z tego że mieszkanie małe – przecież kiedyś to bieda była a dzieci się rodziło. I w jednym pokoju czwórka spała. Wrrry Tylko, że kiedyś to dziadkowie pomagali przy dzieciach, a teraz to ja dziadków widzę od święta – jak do nich pojedziemy na kawę.
    Dokarmianie jest moją udręką, bo moje dziecko je wszystko i w każdej ilości (zwykle z kilkukrotną dokładką). Od czekolady ma wysypkę i wiedzą o tym od kilku lat, i od kilku lat dostaje ją na święta, urodziny i inne okazje. I co ja mam zrobić ? Zabrać mu słodki prezent od babci ?

    … te same sytuacje są u moich rodziców jak i teściów, więc nie ograniczałabym się tylko do teściów 🙂

  • Moze cos ze mną nie tak ale moja tesciowa to prawie ideał! Nigdy sie nie wtrąca, zawsze pomocna i zawsze staje po mojej stronie 😁😁😁
    Tak tak ma minusy, jest bałaganiara i nie potrafi gotować. Czy ktoś kiedyś taka spotkał???

  • Haha, u nas było na odwrót z imieniem, teściowa żałowała, że wybraliśmy takie „zwyczajne” 😉