Kosmetyki dla dzieci – co je różni od tych dla dorosłych?

4

Kosmetyki dla dzieci to grupa kosmetyków przeznaczona dla dzieci poniżej 3 roku życia. Oczywiście mogą je używać dzieci strasze i dorośli z wrażliwą skórą. Ocenia się je tak samo jak kosmetyki dla dorosłych pod względem bezpieczeństwa, uwzględniając szczególne cechy tej grupy.

Dlaczego kosmetyki dla dzieci różnią się od tych dla dorosłych?

Skóra dzieci wymaga nieco innych kosmetyków ze względu na swoją wrażliwość i skłonność do podrażnień, ponieważ bariera naskórkowa oraz płaszcz hydrolipidowy na powierzchni skóry dziecka nie jest dobrze wykształcony, co powoduje znacznie większą wrażliwość na składniki kosmetyczne i większe ich przenikanie przez naskórek, który u dzieci jest znacznie cieńszy niż u osoby dorosłej. Dlatego też w kosmetykach dla dzieci nie powinny znajdować się sztuczne substancje zapachowe, silne konserwanty oraz sztuczne barwniki, bo te substancje mogą wywołać alergie lub podrażnienie u dzieci. W większości kosmetyków dla dzieci kompozycje zapachowe są tak dobrane, aby nie powodować uczuleń.

Kosmetyki dla dzieci powinny zawierać substancje łagodzące podrażnienia np. (nazwa INCI widziana na opakowaniu) Allantoin, Panthenol. Kosmetyki dla dzieci nie mogą zawierać m.in. kwasu salicylowego i kwasu borowego.

Preparaty myjące dla dzieci

Kosmetyki do mycia dla dzieci powinny natłuszczać i łagodzić skórę, nie powinny natomiast wnikać w nią. Bardzo dobre właściwości natłuszczające mają emolienty do kąpieli (polecam tu Dermediclinumbaby, Oliatum, Olian,). Nie zawierają one silnie wymywających lipidy skórne substancji a delikatne substancje myjące i pielęgnujące skórę m.in. SodiumMyrethSulfate, CocamidopropylBetaine, Omega 3, Omega 6, Omega 9. Dzięki temu skóra malucha będzie dobrze nawilżona i mniej skłonna do przesuszania i podrażnień.

Kosmetyki oczyszczająco-pielęgnujące

Oliwki w tej grupie kosmetyków wiodą prym. Są lubiane przez mamy, bo szybko i skutecznie pielęgnują i oczyszczają skórę (nie z moczu i potu) malucha i nie pozwalają jej się przesuszyć, a ponadto są pomocne w ciemieniusze niemowlęcej. Oliwki takie nie mogą posiadać substancji drażniących. Dlatego też rzadko zawierają oleje roślinne gdyż ich utleniania i produkty rozkładu mogą być drażniące dla skóry dziecka. Najczęściej oliwki oparte są na oleju parafinowym. Pocieszający jest też fakt, iż oliwki są bezpiecznie mikrobiologicznie, gdyż w swoim składzie nie zawierają wody, co oznacza, że mikroorganizmy chorobotwórcze nie rozwijają się w niej.

Kosmetyki pielęgnująco-ochronne

Zasypki i pudry, która z Nas ich nie używała w sytuacjach kryzysowych?! Kosmetyki te ułatwiają poślizg i chronią skórę przed wilgocią. Najczęściej stosowanymi surowcami do produkcji takich kosmetyków jest talk, kaolin, krzemiany, modyfikowana skrobia, oraz tlenek cynku. Ten ostatni posiada także działanie bakteriostatyczne.

Preparaty promieniochronne

Skóra małego dziecka jest niezwykle wrażliwa na promieniowanie słoneczne, a co za tym idzie bardzo łatwo ulega poparzeniom słonecznym, dlatego też zawsze powinno się odpowiednio chronić skórę dziecka (więcej o tym, dlaczego? –> w akcji słońce bez czerniaka)

Kosmetyki SPF dla dzieci różnią się jednak od tych dla dorosłych. W tych dla dzieci najczęściej stosowane są (i powinny być) mineralne filtry UV (fizyczne). Wybierając taki filtr sprawdź czy w składzie znajdują się tam takie nazwy: TitaniumDioxide, ZincOxide. Jeśli tak to znaczy, że filtr zawiera filtry mineralne.

Można także znaleźć filtry mieszane, czyli pomieszanie filtrów mineralnych i chemicznych, lub kosmetyki z filtrami tylko chemicznymi w składzie mogą być takie nazwy INCI: methylene bis-benzotriazolyltetramethylbutylphenol, bis-ethylhexyloxyphenolmethoxyphenyltriazine, diethylhexylbutamidotriazone, butyl methoxydibenzoylmethane, methoxydibenzoylmethane, ethylhexyltriazone, octocrylene, phenylbenzimidazolesulfonicacid, ethylhexylsalicylate, drometrizoletrisiloxane. Jeśli w składzie znajdziecie te nazwy plus nazwę jakiegoś filtru mineralnego to znaczy, że używacie filtru mieszanego. Jeśli w składzie widzisz tylko te nazwy bez filtrów mineralnych to znaczy, że kosmetyk zawiera tylko filtry chemiczne, które także są bezpieczny, ponieważ substancje te nie przenikają w głąb skóry.

Nie powinno kupować się kosmetyków SPF dla dzieci, które zawierają te filtry: EthylhexylMethoxycinnamate, Homosalate, OctylMethoxycinnamate. Przenikają one w głąb naskórka, co może prowadzić do alergii i podrażnień. Jeśli kosmetyk do opalania zawiera te filtry plus inne wymienione wyżej także należy odłożyć je na półkę.

Ze swojej strony mogę polecić kosmetyki do opalania dla dzieci, które nie zawierają szkodliwych filtrów:

Mieszane (chemiczno-mineralne):

  • La Roche Anthelios SPF50+ mleczko dla dzieci
  • La rocheAnthelios SPF50+ spray dla dzieci
  • Mustela Sun Mleczko przeciwsłoneczne SPF 50+
  • Vichy IdealSoleil Ochronne mleczko dla dzieci SPF 50

Mineralne:

  • DermedicSunbrella, mleczko ochronne dla dzieci, SPF 50
  • Bioderma, Photoderm Mineral Mleczko SPF50+
  • DermedicSUNBRELLAKrem ochronny SPF 50 do twarzy od 1. dnia życia
  • DermedicSUNBRELLAEmulsja ochronna dla dzieci SPF 30

Chemiczne:

  • BiodermaPhotodermKid, mleczko, SPF 50+
  • BiodermaPhotodermKid, spray ochronny, SPF 50+

 Z punktu widzenia młodej, dziecięcej skóry najlepiej jest używać kremów w filtrami mineralnymi.

To wszystko z mojej strony na ten temat. Mam nadzieje, że informacje zawarte w poście pomogą Wam w pielęgnacji Waszych pociech i podjęciu decyzji odnośnie produktów kosmetycznych . Miło było gościć na blogu Olomanolo i poznać Was.

============================================

Dziękuję Adrianie za gościnny wpis na blogu. Mam nadzieję, że tego rodzaju wpisy przypadną Wam go gustu i że spotkamy się z autorką bloga Kosmetomama.pl jeszcze nie raz.

Share.

About Author

Mama trzyletniego Aleksandra, zakochana w macierzyństwie, modzie i swojej pracy :)

  • Dziękuję za zaproszenie do wpisu gościnnego, buziaki 🙂

  • Ach te kosmetyki – patrzę na półkę, i sama nie wiem czy podoba mi się widok półki Synka załadowanej bardziej niż moja własna… Fakt, że dziecko wymaga ogromnej pielęgnacji, ale niestety wiele mam i tak przegina z kosmetykami, które często bywają niepotrzebne. Albo mamusia dopiero debiutująca najpierw nakupi masę „upiękniaczy”, a potem w praniu wychodzi, że wiele rzeczy kupiła niepotrzebnie i … idą prosto w kosz. W moim przypadku z resztą też tak było -na przykład w ogóle nie sprawdziły się u nas oliwki – zapychały pory małego i częściej dostawał potówek. Natomiast zamiast pudrów (uczulały) lepiej sprawdziła się u nas zwykła mączka ziemniaczana jako zasypka. Dlatego nasz asortyment z czasem i tak znacznie się uszczuplił (no cóż, mniej wydatków 😉 ). Teraz najczęściej sięgamy oczywiście po kremy z filtrem – dlatego szczególnie wasza informacja o nich okazała się dla nas przydatna, dzięki 🙂

    • Każde dziecko jest inne to prawda i każde potrzebuje innych kosmetyków, jeśli u was sprawdzały się te najprostsze rozwiązania to dobrze, ja też nie używałam u dzieci oliwek i pudrów, jedyne co używałam to krem do pupy, krem 1 po kąpieli do ciała i jakiś emolient do kąpieli plus oczywiście krem z filtrem. Ciesze się że informacje okazały się być pomocne 🙂

      • Kamila

        Wpis wyszedł super, nawet ja skorzystałam:)