8 powodów dla których nie chciałam mieć syna…

16
Rate this post

Pamiętam tamten dzień, kiedy na teście ciążowym zobaczyłam 2 czerwone kreski. To był szok i jednocześnie euforia związana z tym, że w naszej rodzinie pojawi się mała dziewczynka. Od samego początku wierzyłam w to, że to będzie córka. Dlaczego? Moja rodzina to jeden wielki babiniec…Baby rządzą, są wszędzie i ogarniają tych wszystkich chłopów w rodzinie. To, że mój mąż ma brata i jest ich dwóch nie przemawiało do mnie i kompletnie nie brałam tego pod uwagę. Myślałam, że przecież to ja jestem w ciąży i to od moich genów zależy czy będzie chłopak czy dziewczyna.

Moja historia miała niestety inny bieg, otóż w 15 tygodniu lekarz dał mi stanowczo do zrozumienia że nosze w sobie piłkarza, gitarzystę albo lekarza…Pamiętam moją reakcję, która objawiła się jako pretensja i wyrzuty, że lekarz jaja sobie robi, bo mąż mu kazał…Przecież w domu czekała na mnie cała szuflada różowych ubranek, więc jak to możliwe, że będę miała syna, myślałam. W tej samej chwili przed oczami pojawił mi się mały umorusany chłopaczek, który nie słucha się mamy, bije wszystkich, kto się zbliży i nie ma ze mną kompletnie wspólnych tematów…Poniżej przedstawiam Wam moje argumenty – powody dlaczego nie chciałam mieć syna:

  1. Nie lubię niebieskiego koloru – niebieski to kolor zarezerwowany dla chłopca. Poza tym, w niebieskim mi nie do twarzy.
  2. Nie lubię krótkich włosów – uwielbiam wszelkiego rodzaju kucyki, warkoczyki, fale, koki, loki i te przepiękne spineczki, gumeczki i klamereczki.
  3. Nie znam instrukcji obsługi chłopców. Jak wcześniej wspomniałam nigdy w życiu nie miałam styczności z chłopcami, nigdy w życiu ich nie przewijałam, nie bawiłam się, a co dopiero mówić o ich wychowaniu.
  4. Lubię zakupy, a chłopcy jak ich tatusie mają alergie na łażenie po sklepach.
  5. Lubię paznokcie we wszystkich kolorach tęczy i tylko dziewczynki skusiłyby się na wspólne spędzenie popołudnia na malowaniu paznokci na różowo.
  6. Lubię outfity dla mam i córek. Niestety nikt, albo mało kto szyje zestawy ubrań dla matek i synów, w sumie to wyglądałoby trochę śmiesznie, prawda?
  7. Dziewczynki są grzeczniejsze…Patrząc na mnie i na to jakim byłam dzieckiem ten punkt nie sprawdził się w ogóle. Ale opinia publiczna twierdzi, że chłopcy to łobuzy, a dziewczynki to grzeczne istoty.
  8. Chciałam, aby moje dziecko spędzało więcej czasu ze mną, niż ze swoim tatą biorąc pod uwagę wspólne pasje. Mój syn na przykład pomaga mojemu mężowi przy skręcaniu mebli, wbijaniu gwoździ itp. Z córką w tym samym czasie porozmawiałbym o tym, jaki rodzaj kwiatów lubimy najbardziej, albo o innych mało ważnych rzeczach.

Dwa ostatnie lata pokazały, jak cudownie wychowuje się syna. Nigdy w życiu nie cofnęłabym czasu do lipca 2012, żeby usłyszeć, że pod sercem noszę dziewczynkę. Jeszcze mam czas, żeby mieć córkę, z którą będę mogła bez ograniczeń kupować ubrania, malować paznokcie i robić fryzury niczym Czajka. Jeszcze wszystko przede mną…Przecież tak naprawdę niewazna jest płeć dziecka. Najważniejsze, aby było zdrowe.

zamość1

Share.

About Author

Mama dwuletniego Stefka i sześcioletniego Aleksandra, zakochana w macierzyństwie, modzie i swojej pracy :)