Nie lubisz sprzątać, a chcesz, aby Twój dom błyszczał na Święta? Przeczytaj tych 5 wskazówek, które sprawią, że porządkowanie domu stanie się przyjemnością

8

Sprzątanie domu nigdy nie było moim ulubionym zajęciem. Zazwyczaj robię to z przymusu i podejścia „bo wypada” niż czystej przyjemności. Oczywiste jest też to, że w czasie, który poświęcam na sprzątanie swojego domu, wolałabym poleżeć na kanapie i poczytać gazetę albo zająć się bardziej kreatywnymi rzeczami.

Na sprzątanie poświęcamy przede wszystkim czas, którego mamy coraz mniej. Dodatkowo praca, dzieci i inne obowiązki powodują niepotrzebny stres, który przekłada się następnie na atmosferę w domu. To właśnie pytanie „kto dzisiaj sprząta”  jest najczęstszym powodem sprzeczek z moim mężem, dla którego jestem przecież tą, która siedzi w domu i ma dużo czasu ;).

Codzienne życie i nadprogramowe obowiązki zmusiły mnie do zmiany podejścia do czystości w naszym domu. I nauczyły sprytu. Poznałam tajniki łatwego i szybkiego sprzątania przestrzeni. Ty też poznaj moje sposoby na to, aby mieszkanie błyszczało.

  1. Zmień przyzwyczajenia

To nasze negatywne przyzwyczajenia odpowiadają najczęściej za bałagan w domu. Wystarczy je zmienić, aby cieszyć się czystością dłużej. Wiele z nich to proste czynności, takie jak ścielenie łóżka zaraz po wstaniu, wkładanie brudnych naczyń do zmywarki czy odkładanie rzeczy na miejsce sprawiają, że przestrzeń wokół nas dłużej utrzymana jest w czystości. Zajmują niewiele czasu i wysiłku, a ich wprowadzenie w nasze codzienne życie przynosi wiele dobra.

Zmiana przyzwyczajeń musi jednak dotyczyć wszystkich członków rodziny, a nie tylko jednostki. Sama nic nie zdziałasz, dlatego chcąc cieszyć się porządkiem w swoim domu porozmawiaj najpierw ze wszystkimi domownikami i uświadom im, że małe rzeczy przynoszą ogromne efekty!

  1. Ustalaj priorytety

Sztuki ustalania priorytetów trzeba się niestety nauczyć. Nie jest to proste, bo lubimy sprzątać wszystko na raz, ale to właśnie priorytetyzacja zadań jest bardzo pomocna, szczególnie wtedy, gdy brakuje nam czasu. Jeżeli nie musisz sprzątać całego mieszkania na raz, lepiej rozbić to na kilka mniejszych etapów i na przykład nadać sobie rytm jedno pomieszczenie dziennie. Najlepiej sprawdzi się to przy gruntownych porządkach wiosennych, przedświątecznych itp. Zanim zabierzesz się za nadawanie priorytetów swoim obowiązkom, przygotuj kartkę papieru i długopis.

Spisz pomieszczenia i wszystkie rzeczy, które według Ciebie powinny „błyszczeć”, np. salon, blat łazienki, zlew w kuchni, dywan w salonie. Jeżeli w ciągu tygodnia nie masz czasu, aby posprzątać całą łazienkę, skup się na tym elemencie, którego czystość ma dla ciebie największe znaczenie, może być to zlew, lustro czy blat. Wannę lub kafelki zostaw sobie na weekend lub inny dzień. Priorytety połączone ze zmianą przyzwyczajeń dają naprawdę wiele, sama tego spróbowałam i czuję, że jest mi z tym naprawdę dobrze.

  1. Pozbywaj się rzeczy

Wiem po sobie, że im więcej rzeczy mam, tym dłużej sprzątam. Kiedyś zasypana „łapaczami kurzu” nie byłam w stanie ogarnąć swojej przestrzeni przez cały dzień, bo zanim starłam kurz w jednym pomieszczeniu, w kolejnym już się piętrzył. Dodatkowo nadmiar rzeczy sprawiał, że sprzątanie domu wiązało się jedynie z niepotrzebną frustracją i złością.  Zaczęłam więc pozbywać się przedmiotów, głównie za sprawą książki Marie Kondo „Magia Sprzątania” i zobaczyłam, że mniej znaczy lepiej. W swoim mieszkaniu zaczęłam oddychać świeżością i poczułam się tak, jakbym wróciła po tygodniowym pobycie w SPA.

Chcąc zmniejszyć ilość przedmiotów wokół siebie zacznij od niepotrzebnych rzeczy, takich których nie używałaś od kilku miesięcy. Konsumpcjonizm zmusił nas poniekąd do kupowania większych ilości przedmiotów niż powinniśmy, a dopiero czas weryfikuje niekoniecznie dobrze podjęte decyzje. Rok temu pozbyłam się z mieszkania dziewięciu wazonów z jedenastu. Zostawiłam sobie te, których naprawdę potrzebowałam i które jako jedyne były faktycznie używane. Z głowy wyrzuciłam również podejście „No, nawet ładne i cena niezła! Kupię sobie…”.

Pragnąc czystego i schludnego domu zacznij otaczać się tylko potrzebnymi rzeczami i takimi, które sprawiają radość. Reszty się pozbądź – wyrzuć lub rozdaj. Gwarantuję Ci, że znajdą się osoby, które ucieszą się z nich bardziej.

  1. Nie kupuj rzeczy, których nie potrzebujesz

Szczególnie sezonowo, na przykład przed świętami, kiedy nastrój panujący w sklepach powoduje, że łatwiej sięgamy po nową bombkę albo kolejnego renifera. Tylko przemyślane i zaplanowane zakupy są w stanie dać nam frajdę, bo te kupione na szybko, pod wpływem chwili, cieszą tylko przez moment. Lepiej więc przemyśleć zakup kolejnej rzeczy do domu dwa razy, niż potem martwić się, co z nią zrobić (oddać komuś czy wyrzucić).

  1. Zatrudnij kogoś do pomocy

Najprostsze, ale najbardziej kosztowne. Z drugiej strony jakbyśmy przeliczyli sobie, ile kosztuje nas osobiste sprzątanie w domu, myślę, że wyszłoby na to samo. Wspomaganie się czyimiś rękami to nie zbrodnia, tym bardziej, gdy nasza lista codziennych obowiązków jest nieproporcjonalnie długa w stosunku do doby. Po kilku latach ciągłego narzekania, że mam dosyć, że zamiast się relaksować to wieczorami latam na mopie, mój mąż sprawił mi niespodziankę (sobie po części też) i zamówił sprzątanie do domu. Do tej pory wzbraniałam się przed wpuszczeniem obcej osoby na moje włości, która przejmie moje obowiązki. Ale po pierwszej wizycie już mi się odwidziało i od dzisiaj częściej będę korzystała z takiej przyjemności. To lepsze niż dzień w SPA!

Moim wybawieniem okazała się platforma https://pozamiatane.pl, która kilkoma kliknięciami na klawiaturze umożliwia zamówienie sprzątania do domu w ciągu doby. Fajne jest to, że eksperci platformy na podstawie przesłanych informacji oceniają rzeczywisty czas potrzebny do posprzątania twojego domu. I nie ma w tym  żadnej ściemy, czas jest dopasowywany do faktycznych potrzeb! Dodatkowo wszystkie płatności, system ocen, fakturowania odbywa się internetowo. Nie trzeba zatem martwić się, że sprzątnie dobiega końca, a my mamy pusty portfel. To, co wyróżnia https://pozamiatane.pl to gwarancja, że wszystkie osoby wpuszczane do naszego domu są wcześniej sprawdzane pod kątem karalności i legalności. Ja na przykład mam problem z wpuszczaniem do swojego domu obcych osób, dlatego taka gwarancja jest dla mnie bardzo ważna. Dodatkowo wszystkie usługi oferowane przez platformę są ubezpieczone na 1 mln złotych. Przed zamówieniem sprzątania platforma umożliwia nam poznanie osoby, która zajmie się naszym domem, mamy też możliwość zapoznania się z komentarzami na temat jakości jej pracy, które napisane są przez faktycznych użytkowników platformy, a nie roboty.

Jak dla kogoś, komu ciągle brakuje czasu, takie rozwiązanie to jak gwiazdka z nieba. Platforma umożliwia zamówienie sprzątania domu z każdego miejsca, gdzie jest zasięg internetowy. Nie trzeba martwić się, że brakuje terminów, że godziny nie odpowiadają itp. Platforma https://pozamiatane.pl gwarantuje najlepszy i najprostszy sposób zamówienia usługi sprzątania przez 7 dni w tygodniu! Na ten moment platforma działa tylko na terenie Warszawy, ale w planach są już inne większe miasta.

Cena za godzinę sprzątania to 30 zł brutto, składając zamówienie można wybrać opcję ze środkami czystości lub bez. Po każdym sprzątaniu użytkownik platformy otrzymuje unikalny kod promocyjny  o wartości 30 zł, z którego mogą skorzystać inne osoby podczas składania zamówienia. Każde wykorzystanie z kodu to dodatkowa godzina sprzątania dla osoby udostępniającej ten kod.

Jeżeli ty też, tak jak ja, nie masz czasu, by zająć się kompleksowo swoim domem, szczególnie w okresie przedświątecznym, pomyśl o zamówieniu usługi sprzątania przez platformę https://pozamiatane.pl. Skorzystaj z kodu ZSW-139 i otrzymaj godzinę sprzątania gratis!

=============================

Jeżeli spodobał Ci się ten post, udostępnij go w swoich kanałach social media. Wystarczy, że klikniesz któryś w poniższych ikonek ↓↓↓

=============================

Jeśli chcesz być z nami w ciągłym kontakcie, zachęcam do:

→ Polub nasz profil na Facebooku lub profil na Bloglovin. Dzięki temu będziesz na bieżąco z nowościami na blogu.

→ Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tu sporo zdjęć z codziennego życia, których zazwyczaj nie publikuję na blogu

 

Share.

About Author

Mama trzyletniego Aleksandra, zakochana w macierzyństwie, modzie i swojej pracy :)

  • U nas od zawsze odkurza Mąż. To on także pakuje zmywarkę i wynosi śmieci. Jakoś taki podział u nas sam powstał i tak zostało. Ja gotuję, wycieram kurze i toalety oraz wstawiam pranie. Ogólnie pomagamy sobie nawzajem i staramy się przede wszystkim regularnie sprzątać, bo nie ma nic gorszego niż zapuszczenie brudem domu

    • Dokładnie, regularność popłaca! Nie trzeba potem marnować weekendu na wielogodzinne sprzątanie.

  • Ja się już wszystkich zbędnych rzeczy pozbyłam, lub pochowałam, staram się sprzątać na bieżąco, a i tak, jeśli choć na chwilę odpuszczę, to w domu robi się jak w stajni 😉

    • To prawda, mam tez wrażenie ze w mniejszym mieszkaniu szybciej sie bałagani. Ja tez sprzątam na bieżąco, bo szkoda mi weekendu na 4-5 godzinne sprzątanie…

      • U nas akurat do sprzątania prawie 400 metrów, więc 4-5 godzin to stanowczo za mało 😉 Właśnie od wczoraj rana robiłam przedświąteczne porządki i niedawno skończyłam 😉

  • To prawda, mam tez wrażenie ze w mniejszym mieszkaniu szybciej sie bałagani. Ja tez sprzątam na bieżąco, bo szkoda mi weekendu na 4-5 godzinne sprzątanie.

  • Sprzątam systematycznie i zatrudniam do tego zadania całą rodzinę -łacznie z trzylatką i niespełna sześciolatką 😉 sprawdza się 😉

  • Magda Baczulis

    Sprzątanie nie jest tym, co lubię najbardziej dlatego na co dzień lekko
    sprzątam a raz w tygodniu pozwalam sobie zatrudnić kogoś, kto się na
    tym zna. Podpisałam umowę abonamentową z firmą Clar System i cenowo
    wychodzi przyzwoicie.