Dbasz o zdrowie swojego dziecka? MUSISZ mieć TO w apteczce!

17

Wiesz o czym świadczy rozmiar Twojej apteczki? O tym, że jesteś mamą.

Kiedy jeszcze nie miałam dzieci, w mojej apteczce można było znaleźć głównie leki przeciwbólowe i jakieś tam witaminy. Nie oszukujmy się – zanim zostały zużyte, zdążyły się przeterminować.  Wystarczyło mi małe pudełeczko, żeby zmieścić te wszystkie specyfiki. Wszystko zmieniło się po tym, jak zostałam mamą. Wraz z pierwszą infekcją mojego syna doszło nam multum syropów, które przepisywali  kolejni pediatrzy.

Kiedyś pisałam Wam, że my rodzice wydajemy bardzo dużo pieniędzy na leki dla naszych dzieci. No bo jak patrzeć bezczynnie, gdy nasz maluszek zmaga się z chorobą? Problem polega na tym, ze nie czytamy składów produktów lub zwyczajnie się na nich nie znamy. Z każdą kolejną infekcją naszej pociechy, biegniemy do apteki po przepisany przed pediatrę preparat. Oczywiście często nie sprawdzając wcześniej, czy takiego nie mamy już w domu.

Na rynku jest cała masa produktów o różnych nazwach, ale tym samym składzie. Jeżeli nauczymy się je dokładnie analizować, nie dość ze zaoszczędzimy pieniądze, to dodatkowo miejsce w szafce.

Nie namawiam was do samoleczenia waszych dzieci, wręcz przeciwnie nakłaniam, aby każdą  dolegliwość sprawdzić u lekarza, a nie doktora Googla. Mam na myśli świadome podejście do tego, co wasze dzieci dostają, czym są leczone, co mają w składzie produkty, które przepisuje lekarz.

Jako mama znam pewniaki, które powinny znaleźć się również w Twojej apteczce. Na pewno będzie to lek przeciwgorączkowy, ale również preparat na wiele dolegliwości, który w swoim składzie zawiera porost islandzki. Ta genialna substancja nadaje się do leczenia różnych schorzeń, choć w naszym domu sprawdza się głównie przy problemach gardłowych. Porost islandzki doskonale poradzi sobie z problemami żołądkowymi, wrzodowymi, płucnymi. Posiada działanie uspokajające, przeciwbakteryjne (to naturalny antybiotyk), moczopędne, nawet odtruwające (oczyszcza organizm z toksyn). Dodatkowo hamuje wydzielanie potu i łoju oraz przyspiesza gojenie ran. W większych dawkach można stosować go również przy chorobie morskiej. Najczęściej wykorzystuje się jego właściwości powlekające i osłaniające,  przeciwkaszlowe i przeciwzapalne.

To właśnie kaszel jest powodem, dla którego najczęściej sięgamy po produkty z porostem islandzkim. Jeden produkt stosuje cała nasza rodzina. Tata stosuje go przy suchym kaszlu spowodowanym zbyt długim przebywaniem w klimatyzowanych pomieszczeniach, ja używam go na drapanie w gardle spowodowanym zbyt suchym powietrzem w domu. Niestety odkąd zostałam po raz drugi mamą, większość czasu spędzam z maluszkiem w domu, bez możliwości wietrzenia naszego mieszkania. Mimo prób nawilżania powietrza, drapanie w gardle i tak powracało. Nie obyło się bez odpowiedniego preparatu powlekającego. Syrop w porostem islandzkim stosuje również Olek, przy chrypce, która pojawia się dosyć często, gdy zbyt dużo pracuje głosem w przedszkolu :).

Suchy kaszel to nic przyjemnego. Niejednokrotnie musiałam wyjść z ważnego spotkania, bo akurat dostałam ataku kaszlu, a zwykła woda nie była w stanie mi pomóc. Zdarzały się również nocki, kiedy z mężem nie zmrużyliśmy oka, bo akurat Olka męczył wtedy silny i suchy kaszel. Z tych właśnie powodów, w mojej apteczce zawsze znajduje się syrop z porostem islandzkim. Jeżeli stosujemy się do wskazówek podanych na etykiecie lub ulotce, to jego stosowanie jest bezpieczne. Należy pamiętać, że jeżeli podawanie syropu przez kilka dni nie pomoże, to trzeba odwiedzić lekarza.

W aptekach znajdziecie wiele produktów, które w swoim składzie mają porost islandzki. Ja stosuję syrop Bobolen, który można podawać od 1 roku życia (marka Bobolen jest mi znana, odkąd Olek był bardzo malutki). Na etykiecie widnieje wizerunek dziecka, ale syrop mogą stosować również dorośli. Wiem, że warunkiem, aby dziecko wypiło syrop jest jego smak. Syrop Bobolen ma przyjemny owocowy smak, który z pewnością posmakuje każdemu milusińskiemu.  Taki preparat to świetne rozwiązanie dla całej rodziny, mogą go stosować i dzieciaki, i dorośli.

http://www.olomanolo.pl http://www.olomanolo.pl http://www.olomanolo.pl http://www.olomanolo.pl http://www.olomanolo.pl

Jako rodzic, ciągle się uczę. Jedną, bardzo przydatną lekcją było dla mnie czyszczenie naszej apteczki, kiedy Olek skończył 1,5 roku. Wyrzuciłam wtedy chyba z 10 przeterminowanych syropów, większość o tym samym składzie. To tak jakbym wyrzuciła do kosza jakieś 150 zł. Wtedy zrozumiałam, że warto czytać składy, nie tylko leków, ale wszystkiego, co podaje się dzieciom. Większa świadomość pozwala zaoszczędzić  pieniądze, czas i przestrzeń. Ja preparaty dla dzieci wybieram rozsądnie, przyłączysz się do mnie?

 

============================

Jeżeli spodobał Ci się ten post, udostępnij go w swoich kanałach social media. Wystarczy, że klikniesz któryś w poniższych ikonek ↓↓↓

=============================

Jeśli chcesz być z nami w ciągłym kontakcie, zachęcam do:

→ Polub nasz profil na Facebooku lub profil na Bloglovin. Dzięki temu będziesz na bieżąco z nowościami na blogu.

→ Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tu sporo zdjęć z codziennego życia, których zazwyczaj nie publikuję na blogu

Share.

About Author

Mama trzyletniego Aleksandra, zakochana w macierzyństwie, modzie i swojej pracy :)

  • Iwonka Mikos

    Hmnmm brzmi ciekawie, dobra alternatywa do standardowych leków no i dla całej rodziny, a że babcia co chwila narzeka na bol gardla i ma kaszel, wnuczka się podzieli chętnie 🙂

  • Nie słyszałam o tym syropie bo u nas króluje na suchy kaszel niezawodne Dexa Pico 🙂

    • Dexa Pico to lek i można go stosowac z tego co pamiętam od 2 roku życia, Bobolen od pierwszego roku życia. Porost islandzki jest narawdę dobry na suchy drapiący kaszel.

  • Meg

    Porost islandzki ma jeszcze wiele innych właściwości. Świetnie to opisuje dr Różański http://rozanski.li/444/cetraria-islandica-porost-islandzki-iceland-moos/

  • Porost islandzki jest nie zawodny, każda rodzina powinna o nim wiedzieć;) Albo dostać darmową próbkę, pozdrawiamy 😉

  • A ja pierwszy raz o tym słyszę, chociaż mój mąż chyba coś takiego na gardło stosował, bo Isla, to chyba właśnie z tym składnikiem jest.

    • Tak, Isla ma też porost islandzki w swoim składzie. Następnym razem, przy suchym kaszlu wiesz co kupić.

  • Nie słyszałam wcześniej o poroście islandzkim. Wypróbuję następnym razem.

  • Patrycja

    Polecam również w każdej apteczce Pyrosal ewentualnie Pyrosal kids. Przy lekko podwyższonej temperaturze, gdy jeszcze się zastanawiamy czy to już pora na coś przeciwgorączkowego. Naturalny skład, bez dodatku alkoholu. Często podaję go mojemu trzylatkowi jak tylko widzę, że infekcja zaczyna się rozkręcać 🙂 Również​ i ja częstuje się syropkiem jak tylko czuję, że mnie „zbiera”

  • Oj tak przeterminowane leki to u nas norma :/

  • Ja podchodzę do leków i suplementów diety z wielkim dystansem….

  • Marianna Stefczyk

    Piękne foteczki. Dobrze znam ten syrop, również go stosujemy. Jest bardzo skuteczny i smaczny. Ja się bardzo cieszę, że on w nocy daje taką ulgę, dziecko całą noc przesypia. Mam go cały czas w apteczce, niestety moje dziecko dość chorowite.