Czaszki i biedronki…

0

Przez ostatnie 3 dni padał deszcz, a jak deszcz to kalosze i kurtka przeciwdeszczowa. Dzisiaj na blogu ostrość w połączeniu z infantylizmem. Wiele z Was zastanawia się pewnie jak mogłam połączyć czaszki i biedronki…i śmieje się pod nosem. A ja Wam mówię, że tak jakoś wyszło…Miałam jeszcze opcję czaszki i kaczuszki, ale stwierdziłam, że wolimy biedronki.

Olek odkrył dzisiaj zabawę w kałuży, skakał, moczył łapki i wszystkie elementy garderoby. Pięknie było patrzeć na tę jego zabawę. W ogóle uwielbiam obserwować małolata, kiedy robi coś po raz pierwszy. Najpierw widzę skrępowanie, potem nieśmiały uśmiech, następnie to spojrzenie na mnie a na końcu już tylko radość.

Po skończeniu przez dziecko 1,5 roku takich momentów jest naprawdę cała masa, to niesamowite ile maluch w tym wieku rozumie. Niemal codziennie mój synio zaskakuje mnie coraz to nowymi odkryciami i mądrościami życiowymi. Postanowiłam wprowadzić na bloga filmiki jako uzupełnienie sesji foto. Będę na nich prezentowała te wspomniane odkrycia życiowe Ola. Ale z tym musicie jeszcze trochę poczekać, ponieważ filmy też trzeba nieco obrobić przed ich opublikowaniem. A na to nie znalazłam jeszcze czasu…Chcę spożytkować to lato na maksa jak tylko się uda.

Drogie mamy podzielcie się z nami zdjęciami Waszych maluchów w kaloszach w „biedronki” i kurtkę w „czaszki”. Przecież nie zawsze wszystko musi być spójne na 100%.

Od jutra pogoda ma się poprawić, więc głowy do góry. Miłego dnia!

IMG_7506

IMG_7515

IMG_7526

IMG_7578

Spodnie – Zara

Kalosze – No Name

Kurtka – TU

Parasolka – Rebel ( Primark)

Share.

About Author

Mama trzyletniego Aleksandra, zakochana w macierzyństwie, modzie i swojej pracy :)